Oprócz Blue Angels widziałem w powietrzu chyba wszystkie znaczące zespoły akrobacyjne i muszę powiedzieć, że to co robią Thunderbirdsy USAAF kasuje wszystko - 2 lata temu w Koksijde (Belgia) w zachodzącym słońcu dali taki pokaz, że hej. A właśnie wisienką na torcie są mijanki - nieraz 3-4 samolotów z różnych kierunków. Wszystko na maksie, przy heavy muzie i super opowiadaczu. Palce lizać !Poro pisze:Wiele lat temu na pewnych pokazach w Dęblinie byłe świadkiem popisu dwóch francuzów na Mirage F1. Nalot z przeciwnych końców pasa. Jeden odwraca sie na plecy. Pruje kilka metrów nad betonem. Drugui nachodzi go tak że prawie się ocierają brzuchami. Do tego wszystkiego przreraźliwy huk i ogromna prędkość.
Niepowtarzalne
No i polecam każdemu AH-64 Apache z Holandii - taki solo display team - wielokrotne pełne pętle i w maksymalnym punkcie na plecach odpala flary. Zajebiste !
Radek.
