Skąd się teraz bierze tzw. czeską piłkę ?

Kupię, sprzedam, wymienię, oferty
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Skąd się teraz bierze tzw. czeską piłkę ?

Post autor: KFS-miniatures »

indid. wyglądają bardzo obiecująco, i znam relacje conajmniej dwóch osób chalących sobie ten produkt. osób, których opinia wydaje sie miarodajna
Awatar użytkownika
Lejgo_inc
Posty: 151
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 20:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Skąd się teraz bierze tzw. czeską piłkę ?

Post autor: Lejgo_inc »

To ja będę trzeci, mniejsza z tym na ile miarodajny. Coś tam nimi pokroiłem.
RB robi bardzo porządne narządy do zadawania ran ciętych i kłutych polistyrenowi.
Porządna stal, precyzyjnie trawiona, wiele kształtów ostrzy piłki w pakiecie.
Do tego i nitowniki i piłki elegancko wpasowują się w typową oprawkę nożyka ('excel' i jemu podobne).
pozdrawiam, Leszek
[sytuację poprawi wprowadzenie dodatkowych przepisów]
www.shelfoddity.com
Awatar użytkownika
Robert P
Posty: 883
Rejestracja: pn 09 lip 2012, 08:36
Lokalizacja: prawie Wawa

Re: Skąd się teraz bierze tzw. czeską piłkę ?

Post autor: Robert P »

Lejgo_inc pisze:To ja będę trzeci, mniejsza z tym na ile miarodajny. Coś tam nimi pokroiłem.
RB robi bardzo porządne narządy do zadawania ran ciętych i kłutych polistyrenowi.
Porządna stal, precyzyjnie trawiona, wiele kształtów ostrzy piłki w pakiecie.
Do tego i nitowniki i piłki elegancko wpasowują się w typową oprawkę nożyka ('excel' i jemu podobne).
Fakt. Bardzo dobrze dobrana długość, nie wygina się przy cięciu. Jeśli tnie się bez nacisku, tylko pozwoli aby nacisk wynikał tylko z grawitacji (pod własnym ciężarem w oprawce Excela) to idzie prosto i nie zbacza. Można powiedzieć, że samo tnie i się nie kleszczy
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Skąd się teraz bierze tzw. czeską piłkę ?

Post autor: tankmania »

Robert P pisze:
Lejgo_inc pisze:To ja będę trzeci, mniejsza z tym na ile miarodajny. Coś tam nimi pokroiłem.
RB robi bardzo porządne narządy do zadawania ran ciętych i kłutych polistyrenowi.
Porządna stal, precyzyjnie trawiona, wiele kształtów ostrzy piłki w pakiecie.
Do tego i nitowniki i piłki elegancko wpasowują się w typową oprawkę nożyka ('excel' i jemu podobne).
Fakt. Bardzo dobrze dobrana długość, nie wygina się przy cięciu. Jeśli tnie się bez nacisku, tylko pozwoli aby nacisk wynikał tylko z grawitacji (pod własnym ciężarem w oprawce Excela) to idzie prosto i nie zbacza. Można powiedzieć, że samo tnie i się nie kleszczy
A jak z kruchością i tępieniem się? Czeskie tańsze, ale kruche jak szkło, natomiast jeżeli RB są mniej zahartowane to mogą się szybciej tępić.
Awatar użytkownika
Robert P
Posty: 883
Rejestracja: pn 09 lip 2012, 08:36
Lokalizacja: prawie Wawa

Re: Skąd się teraz bierze tzw. czeską piłkę ?

Post autor: Robert P »

tankmania pisze:A jak z kruchością i tępieniem się? Czeskie tańsze, ale kruche jak szkło, natomiast jeżeli RB są mniej zahartowane to mogą się szybciej tępić.
Za mało tym jeszcze ciąłem abym mógł powiedzieć o żywotności. Na pewno nie jest tak twarde, że aż kruche, co akurat uważam za plus, bo nawet jak się trochę wygnie, to nie pęka. Ale twarde jest. Jak chciałem wyciąć z ramki skalpelem to się ułamał...nie dał rady, musiałem cążkami odcinać, a wąsik przystrzyc pilnikiem. Papierem ściernym za długo szło. Poza tym różnorodność kształtów w ramce...można dobrać do okoliczności występowania cięcia
Awatar użytkownika
Lejgo_inc
Posty: 151
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 20:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Skąd się teraz bierze tzw. czeską piłkę ?

Post autor: Lejgo_inc »

Hm, kruchość trzeba będzie sprawdzić na kawałku ramki "wlewowej". (RB dostarcza w kopercie blaszkę wyfototrawioną. Piłki i kółka trzeba sobie z niej wyciąć - normalnie jak zwykłe trawki. Z tym wyjątkiem, że wycinanie trawek ze stali nie jest takie hop-siup jak tych z mosiądzu).
pozdrawiam, Leszek
[sytuację poprawi wprowadzenie dodatkowych przepisów]
www.shelfoddity.com
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Skąd się teraz bierze tzw. czeską piłkę ?

Post autor: KFS-miniatures »

delikatna piłka po zewnętrzej scribera z rb dosc szybko się prztępiła, mimo ze niezbyt eksploatowana. natomiast dziób skrobaka wręcz przeciwnie. nie wiem z czego to wynika
Czarny
Posty: 861
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 15:53

Re: Skąd się teraz bierze tzw. czeską piłkę ?

Post autor: Czarny »

A ja uzywam olfowej piłki to ich dużego skalpela. Jest zajebista szczególnie do pracy z żywicą
Awatar użytkownika
Korowiow
Posty: 1138
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 18:11

Re: Skąd się teraz bierze tzw. czeską piłkę ?

Post autor: Korowiow »

Ja oprócz czeskiej mam też olfę. Niestety jest strasznie gruba i nadaje się do mniej precyzyjnego przecinania (zgrubnego). Za to jest ostra, nie tępi się i na pewno się nie złamie (w normalnej eksploatacji).
Awatar użytkownika
Robert P
Posty: 883
Rejestracja: pn 09 lip 2012, 08:36
Lokalizacja: prawie Wawa

Re: Skąd się teraz bierze tzw. czeską piłkę ?

Post autor: Robert P »

KFS-miniatures pisze:delikatna piłka po zewnętrzej scribera z rb dosc szybko się prztępiła, mimo ze niezbyt eksploatowana. natomiast dziób skrobaka wręcz przeciwnie. nie wiem z czego to wynika
Właśnie ją testuję. Świetna i przewidywalna w prowadzeniu. I od razu odkryłem, że prowadząc scribera przy pasku blaszki miedzianej bardzo szybko można ową zewnętrzną krawędź stępić, nie ruszając dzióbka. Zdaje mi się, że najlepiej prowadzić przy czymś nie metalowym
ODPOWIEDZ

Wróć do „Bazar”