Pomysł Pawła spadł mi jak z nieba, bo niebawem czekają mnie listewki na burtach Wassexa. Postanowiłem zrobić parę prób jak mi to będzie wychodziło. Dość szybko przekonałem się, że zrobienie kilku różnych uskoków dla różnych grubości płytek jest dość upierdliwym, męczącym i zbyt czasochłonnym jak dla mnie zajęciem. Poza tym, za każdym razem uzyskiwałem efekt mniejszego lub większego trapezu na odcinanych profilach, co było efektem braku prostopadłości ostrza do odcinanego paska. Pomysł Czesia z odsuwaniem ostrza, zagonił mnie do garażu w poszukiwaniu czegoś, co nie tylko dawało możliwość pełnej regulacji szerokości odcinanego profilu, ale również ustawiało ostrze prostopadle do płytki, bez względu na jej grubość i odcinaną szerokość. Zasadniczo z założenia nie mogło to być bardziej skomplikowane w budowie i użytkowaniu niż cep.
Znalazłem aluminiowy ceownik 15mm wysokości i 20mm szerokości, pozostałość po prowadnicy odsuwanych drzwi. Odciąłem kawałek o długości takiej, jak długość ostrza i przykręciłem do surowej płyty wiórowej:
Teraz wystarczy dosunąć do ceownika to, co chcemy odciąć. W tym przypadku jest to samoprzylepna folia aluminiowa 0,05mm. Można dla pewności, aby się samoczynnie lub niechcący nie przesunęło, przykleić taśmą do płyty wiórowej:
Na odcinany element kładziemy płytkę jako dystans o takiej grubości, jaką szerokość chcemy uzyskać po odcięciu. Do płytki dystansu dociskamy ostrze, które jak widać samo ustawia się prostopadle. Wystarczy puknąć młoteczkiem w ostrze. Zasadniczo, to jako dystans do określania szerokości paska może służyć wszystko co wpadnie w ręce, poczynając od płytek Hips, a kończąc na blaszkach po różnych napojach, nie wyłączając łączenia ich ze sobą, np. płytek Hips z blaszkami.
Ostrze dociskane palcem bezpośrednio do ceownika, daje pasek o szerokości 0,2mm, czyli jest to dokładnie połowa grubości ostrza:
