lutownica
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
lutownica
swego czasu szarpnąłem się na lutownicę oporową. polecił mi ją typ wyczynający takie rzeczy, że wojtek fajga mógł by mu topnik podawać. taką zatem mam:
http://www.conrad.pl/Lutownica-Ersa-Mul ... &pi=830798
ponieważ w zestawie jest grot, któremu nie mozna zarzucić precyzji, dokupiłem sobie taką końcówkę:
http://www.conrad.pl/Grot-lutowniczy-Er ... 28_1508028
i próbowałem swoich sił. nie szło, wiec rzuciłem w kąt. teraz się zawziąłem i postanowiłem, ze sie jednak lutowac nauczę.
i teraz pytanie, czy to normalne, ze sam czubek grota nie jest w stanie nagrzac sie do takie temperatury by rozpuszczac cynę, w sytuacji gdy jakies 2-3 mm od czubka juz wszystko jest ok? bo problem polega na tym, ze nawet jesli juz jakimś cudem cyna się roztopi dotykana szpicem, to nawet delikatne drgniecie regi powoduje, ze cyna momentalnie stygnie i grot 'przykleja się'. innymi słowy, nie da sie ta lutować. dopiero jak wróciłem do grotu grubszego cos byłem w stanie zdziałać.
http://www.conrad.pl/Lutownica-Ersa-Mul ... &pi=830798
ponieważ w zestawie jest grot, któremu nie mozna zarzucić precyzji, dokupiłem sobie taką końcówkę:
http://www.conrad.pl/Grot-lutowniczy-Er ... 28_1508028
i próbowałem swoich sił. nie szło, wiec rzuciłem w kąt. teraz się zawziąłem i postanowiłem, ze sie jednak lutowac nauczę.
i teraz pytanie, czy to normalne, ze sam czubek grota nie jest w stanie nagrzac sie do takie temperatury by rozpuszczac cynę, w sytuacji gdy jakies 2-3 mm od czubka juz wszystko jest ok? bo problem polega na tym, ze nawet jesli juz jakimś cudem cyna się roztopi dotykana szpicem, to nawet delikatne drgniecie regi powoduje, ze cyna momentalnie stygnie i grot 'przykleja się'. innymi słowy, nie da sie ta lutować. dopiero jak wróciłem do grotu grubszego cos byłem w stanie zdziałać.
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: lutownica
uzupełniając.. czy ktoś mógł by mnie nauczyć lutować? wicie, rozumicie, seans prywatny, flaszka i gorący grot; odrobina perwersji i wyniesione cenne doświadczenia..
Re: lutownica
Przez kilkanaście lat byłem jubilerem i lutowałem codziennie po kilka godzin, a jak wziąłem cynę i lutownicę to wymiękłem.
Z drugiej strony jak patrzyłem na forach kolejowych to nawet wymiatacze mają te swoje wytwory obsmarkane cyną i je czyszczą. Zastanawiam się czy nie dałoby się tego na lut srebrny polutować.
Jak będziesz do mnie jechał to wstąp po drodze na Rakowicką.
http://www.szafir.pl/p/pl/pls600/lut+sr ... rucie.html
weź ze 2 gramy tego i jakiś topnik, albo trochę boraksu, ten swój palnik gazowy i zobaczymy.
Ta lutówka może być:
http://www.szafir.pl/p/pl/clut006/lutowka+60+ml.html
Z drugiej strony jak patrzyłem na forach kolejowych to nawet wymiatacze mają te swoje wytwory obsmarkane cyną i je czyszczą. Zastanawiam się czy nie dałoby się tego na lut srebrny polutować.
Jak będziesz do mnie jechał to wstąp po drodze na Rakowicką.
http://www.szafir.pl/p/pl/pls600/lut+sr ... rucie.html
weź ze 2 gramy tego i jakiś topnik, albo trochę boraksu, ten swój palnik gazowy i zobaczymy.
Ta lutówka może być:
http://www.szafir.pl/p/pl/clut006/lutowka+60+ml.html
Re: lutownica
A jest jakis powod ze wzbraniasz sie przed Koki i palnikiem Dremela naprzyklad?
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: lutownica
a kto ci powiedział, że się wzbraniam?Siara pisze:wzbraniasz sie przed Koki i palnikiem Dremela
ocynowanie powierzchni mi nie przeszkadza. odpowiednio rozprowadzona cuna staje sie niewidocznatankmania pisze:nawet wymiatacze mają te swoje wytwory obsmarkane cyną i je czyszczą.
nim sobie radzę, ale nie wszedzie sie sprawdza.tankmania pisze: palnik gazowy
Re: lutownica
Kamil, czubek grota nie bierze cyny wtedy jak jest zanieczyszczony. Musisz bardzo często czyścić go pilnikiem nawet w trakcie pracy jak jest gorący. Polecam film Wildera o lutowaniu. Od tego czasu wyjebałem koki sroki w kosmos i wreszcie polubiłem lutowanie. Poprzednie moje widziałeś, ten jest najnowszy. Wszystko co się da zlutować to lutuję:




nieco bardziej podkurwiony SKAYRAIDER pisze: głupich nie sieją, sami się rodzą.
myślałem ze jesteś tylko głupi, ale ty jesteś bardzo głupi i do tego niewychowany.
tyfus to tyfus !
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: lutownica
no faktem jest, ze przy grotowej lutownocy pasta chuja jest warta, natomiast cyna w drucie sprawuje sie znacznie lepiej.Tomek pisze:wyjebałem koki sroki w kosmos
natomiast wkurwiam sie od poczatku zabawy tą lutownicą, bo czybek grota nie nagrzewa sie tak, jak jego grubsza czesc. i nie wiem o co chodzi.
Re: lutownica
Może nie wszędzie potrafisz użyć, to chyba właściwsze określenie.KFS-miniatures pisze:nim sobie radzę, ale nie wszedzie sie sprawdza.tankmania pisze: palnik gazowy
Myslisz, że w jubilerce lutowało się na cynę bo się nie wszędzie gazowy sprawdzał? A czasami lutowało się takie drobiny, że to co masz na trawionce jest wielkie.
Re: lutownica
Wiem Kamil gdzie tkwi problem w Twojej kolbie. Jako, ze czubek jest cienki, to najszybciej traci temperature.
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: lutownica
nie chodzi o rozmiar. jak masz cztery elementy, które wzajemnie trzymają sie punktowo na styk, to dmuchanie gorącym powietrzem po całosci się nie sprawdzi. to tak jak byś chciał plamkę z rosołu na obrusie zmyć wylewając na stół wiadro naftytankmania pisze:Myslisz, że w jubilerce lutowało się na cynę bo się nie wszędzie gazowy sprawdzał? A czasami lutowało się takie drobiny, że to co masz na trawionce jest wielkie.
