Nigdy.levee pisze:Jak często korzystasz z różnych ustawień temperatury grota?
lutownica
Re: lutownica
nieco bardziej podkurwiony SKAYRAIDER pisze: głupich nie sieją, sami się rodzą.
myślałem ze jesteś tylko głupi, ale ty jesteś bardzo głupi i do tego niewychowany.
tyfus to tyfus !
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: lutownica
tomek, to ja w takim razie bede miał do ciebie interes. skoro już opanowałes lutowanie, to ja ci po,życzę ten mój sprzęt sprawdzisz, czy on sie do czegos nadaje, czy jednak nie jest winą mojej indolencji brak sukcesów w jego używaniu.
Re: lutownica
A czy ten sprzęt nie ma przypadkiem za małej mocy (20W?) dla tej nowej szpiczastej końcówki grota? Wydaje mi się, że to dużo za mało.KFS-miniatures pisze:czy on sie do czegos nadaje
-
Tomasz Hejmo
- Posty: 55
- Rejestracja: pn 25 cze 2012, 00:39
Re: lutownica
Znajomy lutuje 17W i daje rade.
- grzegorz75
- Posty: 1119
- Rejestracja: pt 04 sty 2013, 21:54
Re: lutownica
Kamil , co konkretnie będziesz chciał lutować ? Tą "kratownicę" wielkości połowy pudełka od zapałek ? Czy ogóle chcesz się polubić z lutowaniem ?
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: lutownica
wógóle. kratownica juz skonczona. a przynajmniej tyle ile było warto przy niej siedziec
Re: lutownica
Kamil, rozmawiałem z kolegą i przyczyną nie nagrzewania się końcówki naprawdę może być jej zabrudzenie. Jak nie masz specjalnej gąbki do czyszczenia to ten kolega poradził że można wyczyścić to tą bardziej szorstką stroną zmywaka kuchennego. Warunek: lutownica rozgrzana a gąbka wilgotna (nie mocno mokra). Powinno pomóc. Może topiłeś tym grotem jakieś dziury w plastiku?
nieco bardziej podkurwiony SKAYRAIDER pisze: głupich nie sieją, sami się rodzą.
myślałem ze jesteś tylko głupi, ale ty jesteś bardzo głupi i do tego niewychowany.
tyfus to tyfus !
Re: lutownica
Tomek pisze:. Może topiłeś tym grotem jakieś dziury w plastiku?
Z pewnych zielonych źródeł wiem, iż widziani go jak tą lutownicą wytapiał dziury w serwersch pewnego wortalu modelarskiego.
- grzegorz75
- Posty: 1119
- Rejestracja: pt 04 sty 2013, 21:54
Re: lutownica
Od wielu lat próbowałem lutować wszelkimi sposobami . Tradycyjnie kolbą , palnikiem i koką i gówno . Nie umiem . Spoina z palnika dremelowskiego i koki była taka, że rozlatywały mi się relingi w łapach . Kombinowałem na wszystkie sposoby i nic .
Któregoś dnia kolega współmodelarz przysłał mi w trochę pasty , którą rozesłał innym współmodelarzom z forum "koga" i którzy zaczęli lutować . To dokładnie ta pasta , dla mnie jest magiczna , bo niczym innym mi się nie udało :
http://www.youtube.com/watch?v=XZpQCfYtGyg
Tak na szybko .
Kroję na drobne kawałki cynę i szykuję sobie elementy do lutowania , w tym przypadku druciki :

Szpilką nakładam odrobinkę rzeczonej pasty w miejscach styku elementu :

Rozgrzaną kolbą nabieram jak najmniejszą ilość posiekanej cyny i tylko dotykam ,następuje półsekundowe syknięcie i cyna rozlewa się tam , gdzie była magiczna pasta :

Mam zlutowane , a za miejsce łączenia mógłbym powiesić tą całą nadbudówkę i się nie rozleci :

Analogicznie z jakąś tam anteną na maszt , co na pwm pokazywałem ;


Tu udało mi się przylutować mosiądz do stalowej igły :

I mam antenę :

Jakimś podestem :


Naprawdę lut jest mocny .
Wiem , że jeszcze mi bardzo daleko do tego , żeby było dobrze , ale cały czas ( "po powrocie po ośmiu miesiącach do modelarstwa") się staram i uczę .
Któregoś dnia kolega współmodelarz przysłał mi w trochę pasty , którą rozesłał innym współmodelarzom z forum "koga" i którzy zaczęli lutować . To dokładnie ta pasta , dla mnie jest magiczna , bo niczym innym mi się nie udało :
http://www.youtube.com/watch?v=XZpQCfYtGyg
Tak na szybko .
Kroję na drobne kawałki cynę i szykuję sobie elementy do lutowania , w tym przypadku druciki :

Szpilką nakładam odrobinkę rzeczonej pasty w miejscach styku elementu :

Rozgrzaną kolbą nabieram jak najmniejszą ilość posiekanej cyny i tylko dotykam ,następuje półsekundowe syknięcie i cyna rozlewa się tam , gdzie była magiczna pasta :

Mam zlutowane , a za miejsce łączenia mógłbym powiesić tą całą nadbudówkę i się nie rozleci :

Analogicznie z jakąś tam anteną na maszt , co na pwm pokazywałem ;


Tu udało mi się przylutować mosiądz do stalowej igły :

I mam antenę :

Jakimś podestem :


Naprawdę lut jest mocny .
Wiem , że jeszcze mi bardzo daleko do tego , żeby było dobrze , ale cały czas ( "po powrocie po ośmiu miesiącach do modelarstwa") się staram i uczę .
Ostatnio zmieniony wt 08 sty 2013, 00:16 przez grzegorz75, łącznie zmieniany 1 raz.
