

rzy okazji, klient dorzucił do modelu lifecolory upierajac się, ze najbardziej wiernie oddają kolory francuzów. ja tam nie polemizuję, i tak potraktuję je jako wzornik, a nie będę ich lał do aerografu. inna sprawa, ze jednej z nich i tak wlać bym nie za bardzo miał jak..

a skoro o farbach mowa, sie pochwale, bo jaram sie.. doszły zakupy od dwóch azjatów wreszcie.. srebrne runo :>












