dobra, krotocwile krtochwilami. ja wiem do czego zmierzałes przy pudrowaniu. sam nie jaram się tym efektem, ale ok. zeby zrobic kurzenie w ten sposób to trzeba jednak bardziej zróżnicowac kolorystycznie na etapie malowania całoc. bo w przeciwnym razie efekt jest taki, jaki jest, czyli dośc monotonny. nudy. jak w polskiej kinematografii
pudrowanie na jasno i plasowanie jasnego proszku tam, gdzie lamerzy robią ciemnego łosza wymaga wiekszego osiadczenia i naprawde upierdliwego malowania śladów eksploatacji i łederingu. inaczej robi się nijaki
to zacznij klasycznie. malowanie z ordynarnym cieniowaniem, jakimis modulacjami, punktowym rozjanienianiem detali i krawedzi. potem łoś, jakiś ciemny. i wtedy mozna szalec z kurzeniem i brudzeniem.
narobisz se 3 razy wiecej, ale nie pójdzie na marne. praktyka i te rzeczy