Ubrudź dziada
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: Ubrudź dziada
bartek, ale jak z daleka nie widac, to znaczy ze nie robić?
Re: Ubrudź dziada
Fakt, ruskie maszyny są topornie wykonane ale wydaje mi się, że drzewniej robili je jednak nieco staranniej....z bliska MiGi od nowości raczej gładkie nie są. Dłutem dziergane to mało powiedzieć.
Piszę to porównując stare Limy czy Su-7 do tych nowszych generacji.
Re: Ubrudź dziada
Jest drugi koniec tego kota, co widać na duzym przedmiocie, a co na małym.Slash pisze:Z bliska widać co innego, a z odległości co innego.
Dyskutowałem na pw z jednym "mędrkiem od niebrudzenia" który twierdził, że nie można cieniować bryły przestrzennej ponieważ jej przestrzenność z urzędu tworzy cienie. Zapytałem go dlaczego w takim razie cieniuje się twarze w figurkach skoro sam dają cień i odpowiedział mi, że twarzy też nie powinno się cieniować.
Widziałeś Slash kiedyś nie pocieniowaną figurkę czy mam wrzucić zdjęcia dla przykładu?
Każdy wie ze szkoły, że przedmioty odbijają światło i inaczej wygląda duży przedmiot oświetlony tylko przez światło słoneczne, a inaczej mały który jest oświetlony przez odbite światło. Inna będzie głębia cienia przy wysokości 3 metrów, a inna przy 5 centymetrach.
Malutki model pryśnięty farbą wygląda jak zabaweczka bo nie ma tak wyeksponowanej przestrzeni jak duży przedmiot, a grubość farby na obu jest porównywalna. Dlatego właśnie stosuje się te wszystkie zabiegi żeby nadać tej zabaweczce większej trójwymiarowości. I po to się właśnie przesadza żeby ukryć skalę, a nie przeskalowuje brud bo na "czysto" skala jest za bardzo widoczna.
-
Slash
Re: Ubrudź dziada
Wkurwia mnie troszkę na siłę wrzucanie wszystkiego w jeden wór 
Znowu mam napisać co napisałem wcześniej skoro wiem, że i tak każdy ma gotową odpowiedz?
O ile nie dopadł mnie jeszcze ten Niemiec co wszystko chowa to pisałem od początku o wpierdalaniu na model na siłę pierdyliarda zacieków, rozjaśnień i chuj wie czego jeszcze. A szczególnie o mówieniu, że to jest "zajebiście kurwa mega realistyczne" Po chuj pisanie o twarzach
Napisałem wcześniej, że trzeba cieniować i brudzić, ale po to by wyglądało realistycznie, a nie tak żeby ślepy pies nie miał wątpliwości, że autor sobie pocieniował i pobrudził.
Paweł, a jak Twoim zdaniem wygląda prawdziwy MiG ze zdjęcia które wkleiłem. Realnie czy jak zabawka? I co o tym według Ciebie decyduje. Pytam poważnie.
Znowu mam napisać co napisałem wcześniej skoro wiem, że i tak każdy ma gotową odpowiedz?
O ile nie dopadł mnie jeszcze ten Niemiec co wszystko chowa to pisałem od początku o wpierdalaniu na model na siłę pierdyliarda zacieków, rozjaśnień i chuj wie czego jeszcze. A szczególnie o mówieniu, że to jest "zajebiście kurwa mega realistyczne" Po chuj pisanie o twarzach
Z całkiem daleka widać nawet kreseczki oznaczające położenie zamko-śrubków. Czemu ich nie odtwarzasz? Bo na czym innym skupia się przeciętnie wzrok obserwując prawdziwy samolot w ruchu i na czym innym są skupione Twoje osobiste poszukiwania?KFS-miniatures pisze:bartek, ale jak z daleka nie widac, to znaczy ze nie robić?
Paweł, a jak Twoim zdaniem wygląda prawdziwy MiG ze zdjęcia które wkleiłem. Realnie czy jak zabawka? I co o tym według Ciebie decyduje. Pytam poważnie.
Re: Ubrudź dziada
Slash wybacz ale miejscami pierdolisz 3 po 3.
Jesli realny samolot sie brudzi to oddajac go w miniaturze tez powinnismy oddac jego styranie. Problrm w tym, zeby oddac te zabrudzenia w sposob naturalny pomniejszajac je w skali.
To czy w realu widac cos co my staramy sie oddac washem czesto jest kwestia padania swiatla.
Uzyles argumentu o wielkosci miniatury a co bedzie jak przyjze sie jej z blizsza? Sek w tym zeby zrobic je tak zeby model ogladany z okolo 1,5m wygladal jak oryginal widziany z odpowiediej odleglosci a kiedy sie zblizymy wygladaly tak jak z odpowiednio bliska
Jesli realny samolot sie brudzi to oddajac go w miniaturze tez powinnismy oddac jego styranie. Problrm w tym, zeby oddac te zabrudzenia w sposob naturalny pomniejszajac je w skali.
To czy w realu widac cos co my staramy sie oddac washem czesto jest kwestia padania swiatla.
Uzyles argumentu o wielkosci miniatury a co bedzie jak przyjze sie jej z blizsza? Sek w tym zeby zrobic je tak zeby model ogladany z okolo 1,5m wygladal jak oryginal widziany z odpowiediej odleglosci a kiedy sie zblizymy wygladaly tak jak z odpowiednio bliska
-
spiton
Re: Ubrudź dziada
Bartek, mam wrażanie, że na początku odgrywałeś swoją rolę "przeciwnego zdania" dla jaj, a teraz się już z ta rola utożsamiasz ,-)).
Zupełnie bez jaj uważam że sztukas na tym zdjęciu jest bardzo REALISTYCZNY.

Ja właśnie szukam takiego stopnia kontrastu i chaosu. Nie jakiś pedalskich preszejdingów i innych tego typu półśrodków. Tylko odważnego namalowania "życia" na samolocie.
Zupełnie bez jaj uważam że sztukas na tym zdjęciu jest bardzo REALISTYCZNY.

Ja właśnie szukam takiego stopnia kontrastu i chaosu. Nie jakiś pedalskich preszejdingów i innych tego typu półśrodków. Tylko odważnego namalowania "życia" na samolocie.
-
Slash
Re: Ubrudź dziada
Jestem młody, głupi i mam długie włosy, ale jak zobaczę model, którego jedynym odstępstwem od wyglądu oryginału będzie rozmiar to uwierzę. Na razie wybaczCzarny pisze:Jesli realny samolot sie brudzi to oddajac go w miniaturze tez powinnismy oddac jego styranie. Problrm w tym, zeby oddac te zabrudzenia w sposob naturalny pomniejszajac je w skali.
Na chłopski rozum jak zrobisz model jak powyżej to powinno się udać. Póki co rozważania w stylu co będzie jeśli wsadzić palec w czarną dziurę. Zrób fotkę prawdziwego samolotu z odległości pół metra. Potem modelu w 1:48 z centymetra. Jak osiągniesz taki sam rezultat jak fotografując samolot z 10metrów i model z 20cm. Jak osiągniesz to samo w obu przypadkach to gratulacje. Po pierwsze udało Ci się najprawdopodobniej zrobić model jakiego pod względem jakościowym nikt jeszcze nie zrobił, po drugie pewnie udało Ci się złamać prawa fizyki, optyki, perspektywy itp. A dla czego to wcześniej Tank napisał. Nawet Spiton robiąc fotki swoich modeli bardo starannie dobiera ujęcia, światło i pod nie robi modele żeby osiągnąć taki a nie inny efekt.Czarny pisze:Uzyles argumentu o wielkosci miniatury a co bedzie jak przyjze sie jej z blizsza? Sek w tym zeby zrobic je tak zeby model ogladany z okolo 1,5m wygladal jak oryginal widziany z odpowiediej odleglosci a kiedy sie zblizymy wygladaly tak jak z odpowiednio bliska
Wiesz, może to dziwne, ale tak jak ty uważasz ten model za realistyczny tak ja uważam, że nie jest realistyczny.spiton pisze:Bartek, mam wrażanie, że na początku odgrywałeś swoją rolę "przeciwnego zdania" dla jaj, a teraz się już z ta rola utożsamiasz ,-)). Zupełnie bez jaj uważam że sztukas na tym zdjęciu jest bardzo REALISTYCZNY.
Szukaj dalej sobie czego chcesz i rób modele jak chcesz byle fajnie
Ale nie przekonasz mnie, że Ju Kamila jest realistyczny z racji chaosu i kontrastowości
Twojej fotki nie widzę, nie wiem czemu.
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: Ubrudź dziada
no własnie tez ładuje i ładuje te fotki i statecznie nie chce ich wyświetlić. nie wiem o co kaman. moze jakis problem ma imidzszak. mam nadzieje, ze chwilowy
-
spiton
Re: Ubrudź dziada
AAAAAAAAAAAAAAAAA klan "czyściochów" zaatakował nasze "brudne" forum. AAAAAA fotki brudnych samolotów się nie wyświetlają. Tylko ten prawie czysty F-15 AAAAAAAAAAAAAAAA
Re: Ubrudź dziada
A jak będzie wyglądał prawdziwy MiG z wyczyszczonym tłem i wklejony na białą kartkę? A jak to będzie wyglądało jeżeli wkleisz czyściutkiego na glanc i pobrudzonego? Nie mówimy o grubościach elementów które przesądzają po dłuższym wpatrywaniu tylko o pierwszym wrażeniu.Slash pisze: Paweł, a jak Twoim zdaniem wygląda prawdziwy MiG ze zdjęcia które wkleiłem. Realnie czy jak zabawka? I co o tym według Ciebie decyduje. Pytam poważnie.
Wklejanie tła to jest zwykłe "koprefildzarstwo" bo samo tło sugeruje to co widzimy i można takie zabiegi robić z wieloma modelami. Oczywiście w pewnych granicach bo jeżeli model będzie miał np. świecące kalki to one rzucą się nam w oczy jako pierwsze. Ale ja myslę, że tutaj przeceniane jest słowo "realizm". Ja bym sparafrazował twierdzenie, że model ma wyglądać jak prawdziwy samolot, na model nie ma wyglądać jak model, czyli dla niemodelarza zabawka.
Człowieka zadziwiają przedmioty które mają w sobie tzw. "moc", monumentalne twory działające na wyobraźnię. Co może być dla niezainteresowanego czlowieka zadziwiającego w małym pomalowanym kawałku plastiku? Tylko kształt, ale w "czystym" modelu tej formy nie ma. Najlepszym sędzią "zabawkowatości" jest kobieta lub facet który modelarzy uważa za infantylnych debili. Pokaż im czysty model i model podrasowany (mówimy o porawnym w sensie estetycznym zbudowaniu w obu przypadkach) i zobacz jaka będzie reakcja na kazdy z osobna. Reszta jak dbałość o zgodność techniczno-malarską to już inna bajka, tego nie kwestionujemy zakładam.
Robiąc model i dbając o szczegóły, o jakąś zgodność z oryginałem możesz się posunąć krok dalej i zrobić tak zeby było obiektywnie ładne i przyciągało uwagę. Wystarczy wejść na zagraniczne fora lotnicze i zobaczyć jakie model zbierają najwięcej klaków. Chcesz być TOP modelarzem musisz być oszustem, na tym to polega. Jest to oczywiście przerost formy nad treścią, ale dla mnie skoro mam mieć z tego powodu pozytywne doznania estetyczne to jestem za.

