We worku

Moderator: Ojciec Dyrektor

Awatar użytkownika
bohdan
Posty: 2898
Rejestracja: czw 21 mar 2013, 11:51

Re: We worku

Post autor: bohdan »

dobre pytanie
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: We worku

Post autor: KFS-miniatures »

kolego
1- nieprawidłowo umiejscowiona "przejściówka" i o błędnym kształcie
2- popychacz hamulca powinien być razem ze wszystkimi pedałami umieszczony przy silniku na wspólnej osi pedałem gazu
3- kształt obudowy tylnego mostu (twój jest lepszy niż to co proponuje wycinanka ale też nie do końca odwzorowuje)
oraz ewentualnie
4 - nie widzę na zdjęciach jak zamocowałeś popychacze skrętu (tak jak nie widać też czy dodałeś też boczne manetki skrętu z popychaczami)

mam nadzieję, ze pomogłem :piwo:
Awatar użytkownika
Ojciec Dyrektor
Posty: 1270
Rejestracja: śr 28 maja 2014, 05:43
Lokalizacja: USGERPETE
Kontakt:

Re: We worku

Post autor: Ojciec Dyrektor »

Obrazek

rdzy trochę za dużo, ale nie zginie całkiem jak to poobwieszam plecakami. Taką ma nadzieję.

Obrazek
Awatar użytkownika
Ojciec Dyrektor
Posty: 1270
Rejestracja: śr 28 maja 2014, 05:43
Lokalizacja: USGERPETE
Kontakt:

Re: We worku

Post autor: Ojciec Dyrektor »

No to dej współporadę, żebym Ci mógł wstawić ludziki z piwem. Te rysy są emaliami robione, mogę zmyć w każdej chwili.
Troche sie sugerowałem fotką tego styrańca z ODSu, on ma takie duże i nieregularne otarcia na bokach, całkiem mnie się to podoba, jak masz jakąś swoją wizję to chętnie spróbuję, może się uda :)
Awatar użytkownika
bohdan
Posty: 2898
Rejestracja: czw 21 mar 2013, 11:51

Re: We worku

Post autor: bohdan »

KFS-miniatures pisze:Czemu ma służyć takie przerysowane podejście do tematu :?:

Admin ostrzega tylko raz!

pozdrawiam
Admin
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: We worku

Post autor: KFS-miniatures »

zbyt nierówne, zbyt ciemne, zbyt ostre i zbyt jednolite.
zwrudź uwage, że te rysy najczesciej pzede wszystkim są proste niemal jak od linijki. jesli są nierówne, to zmienia ie ich szerokośc, a nie idą zygzakiem.
a nawet jak znajdziesz zdjecia potwierdzające ze i takie chuowe jak zrobiłes na moelu, znaleźć mozna na prawdziwym czołgu, to tym gorzej dla fatów, bo wyglada to jak nieumiejetnie namalowane zadrapanie/obicie a nie jak tenże efekt na modelu..
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: We worku

Post autor: tankmania »

Mógł jakiś rusek przechodzić i go gwoździem z zazdrości przerysować, wtedy nie będą jak od linijki.
Awatar użytkownika
Ojciec Dyrektor
Posty: 1270
Rejestracja: śr 28 maja 2014, 05:43
Lokalizacja: USGERPETE
Kontakt:

Re: We worku

Post autor: Ojciec Dyrektor »

To przód od nowa, przy okazji ten poprzecierany z desert storm.

Obrazek
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: We worku

Post autor: KFS-miniatures »

Kiedyś, dawno temu , zadawano sobie podobne pytanie w politycznych kręgach Europy - czy warto bić się o Gdańsk. Pół roku kombinowali politycy zaprzyjaźnionych Polsce państw i wykombinowali , że nie warto, bo może agresor się już nażarł i teraz się uspokoi. Nie nażarł się i nie uspokoił, dał za to następną lekcję konsekwencji w polityce tchórzliwym pacyfistom. Z modelarstwem pozornie nie ta ranga, ale … – ale za to jakie wielkie pieniądze ! Warto tu się bić, choćby na noże i bomby. To jest wielki biznes, który wdziera się wszelkimi drogami i wszelkimi sposobami do mieszkań i portfeli miłośników wszelkiej miniatury i zabawek dla dorosłych. Tradycyjne, klasyczne modelarstwo polegające na artystycznym, ręcznym wykonywaniu miniatur , dawno już zostało wyrugowane przez wielkoprzemysłową sieczkę dla ogłupiałych odbiorców nie rozróżniającej oryginału od kopii, rękodzieła od sieczki spod wtryskarki. Tak mniej więcej, jak Słoneczniki Van Gogha w oryginale w muzeum sztuki i miliony mniej lub więcej udanych kopii w przedpokojach milionów mieszkań na całym świecie. W modelarstwie jest trudniej, uruchomienie masowej produkcji dobrej jakości sieczki, ale zawsze tylko sieczki, kosztuje też fortunę i dlatego przemysł, komercja i ich sługusy nie cofną się przed żadną podłością, aby tylko usuwać przeszkody i torować sprzedaż swojej tandety.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ojciec Dyrektor”