net_sailor pisze:Współporada, o którą nie pytałeś, ale na przyszłość się przyda patrząc na dotychczasowe dokonania. Może kiedyś dojdziesz do malowania góry.
No właśnie, górę pewno tak samo trza by zrobić...
net_sailor pisze:1. Zwracaj uwagę na szerokość pozostawionych "cieni" wokół linii. Cieńsza kreska ma być przy standardowych liniach poszycia, a grubsza przy panelach otwieranych i powierzchniach sterowych - w ten sposób podkreślasz ich odrębność. Teraz masz trochę na opak - pozalewane granice sterów a na spodzie lewego skrzydła, wokół linii pionowych, zostawione grube cienie.
2, Różnicuj intensywność cieniowania. Jaśniejsze powierzchnie rób przy końcach skrzydeł a idąc ku środkowi coraz ciemniejsze. Wyróżniaj subtelnie poszczególne panele demontowalne.
Dzięki - o tym nie miałem pojęcia. Poprawiać to teraz na tym spodzie, czy raczej zostawić na górne powierzchnie, bo mogę tu już kompletnie zalać dół? Te „grube” na lewym skrzydle mogę jeszcze poprawić dodająv trochę tego białego...
net_sailor pisze:Jednym słowem myśl i kombinuj, a nie tylko odtwarzaj mechanicznie czyjeś techniki. Inna sprawa, że postawy trzeba mieć jako-tako opanowane.
Łapsko boli? I słusznie! Wreszcie po raz pierwszy w życiu się uczciwie napracowało nad malowaniem. Dobre efekty nie przychodzą lekko.

Tys prowda. A z tym odtwarzaniem to chyba lepiej jednak najpierw opanować - to co napisałeś zresztą - podstawy, czyli skopiować. Tak mi się wydaje przynajmniej...
potez pisze:jaki masz aero? jak masz japońca to zmniejsz sobie napięcie sprężyny powrotnej igły, zrób miękki spust i nie będzie bolało
Mam Procona 289. Przepraszam, ale nie wiem co masz na myśli pisząc o tym zmniejszeniu napięcia sprężyny...