tak sobie z nudów ćwiczę tę modulację na złomie pozostałym po hetzerku i wyszło mi coś „dziwnego”... Dziwnego w sensie, że wszędzie gdzie czytam, czy oglądam, zalecane jest aby wash dawać na polakierowany model. A tu mi wyszło, że można bezpośrednio na farbę i nawet normalnie się to to da kontrolować (wacik namoczony w WS i można „ścierać”)... I farba nawet ciekawie „wchłonęła” trochę tego ciemnego washa...
To poniżej to tylna płyta od Hetzera, a na niej próba czterokolorowego zestawu panzergrau od gunze do modulacji. Wash (od Miga) walnąłem pyndzlem po całości i potem ścierałem wacikami.




