Otóż trafiłeś w sedno sprawy. Ryje się tego tyle, że nie che mi się nawet (jak już pisałem) spacerować tych 3m po pędzel i nitro, dlatego używam cieniasa, muszę jedynie odkręcić i już działa (bez odległych spacerów)KFS-miniatures pisze:zanim nazwę cie gównozjadem, spytam jednak: jak czesto ryjesz linie i jak wiele tego cienkiego w nie wlewasz? :>
.tankmania pisze:Lejąc nitro jest rozrzutny wręcz. Ryzykuje cały model.
Jak już pisałem proces myślenia jest to czynność skomplikowana, wymagająca wysiłku i z racji mojego lenistwa nie bardzo chce mi się ten proces uruchamiać, a tym bardziej trwać w tym stanie, więc bardzo szybko stwierdziłem, że pomysł z nitro jest tak genialny, że dalej myśleć już nie muszę. Co się z tym wiąże, do rozpatrzenia przypadku zalania modelu rozpuszczalnikiem jeszcze nie doszedłem, ale proszę Cię nie wybiegaj tak daleko w przyszłość.
Ja ze swojej strony obiecuję to przemyśleć..... kiedyś, kiedy zabraknie mi kleju i będę musiał się po nitro przespacerować.
Zależy ile masz tego kleju i ile chcesz go rozlać. Generalnie jadąc po linii zwilżonym pędzelkiem, nie szkodzi. Gdybyś jednak umoczył swój pędzel trochę mocniej niż ustawa przewidujeArkady72 pisze:Rozumiem, że Extra Thin jest taki thin, że lekkie rozlanie poza linie nie szkodzi?
Kurna mam gdzieś ten klej w domu...


