Khm, khm... Aleś się Waść rozpisał, czytać chadko...
Z tym malowaniem to nie wiem Panie Kapitanie co jest prawidłowe... W temacie malowania korzystam z instrukcji do eugena od tamki, bo przynajmniej ma opis malowania przy każdej konkretnej części, a trumpeter TYLKO na końcowym obrazku (jednym)... Pomijając już to, że trumpek zdecydowanie odpłynął na jakimś haju, skoro wg ich instrukcji spód pokładowego Arado ma być... biały! Bzdura i tyle, to nigdy nie miało miejsca nawet na morzu... Tak więc wiara w kolorystykę sugerowaną przez chińczyka została moooocno zachwiana.
ALE: trumpek z kolei pokazuje to o czym Waść piszesz o tych drewnianych pokładach, a tamka wręcz odwrotnie: WSZĘDZIE gdzie jest, na nawet najmniejszej części, faktura plastiku w „kształcie” desek, każe malować na deskę i już... Więc tu nie jestem pewny, a na fotkach - dostępnych dla mnie w sieci, bo książką żadną nie dysponuję - gówno widać a nie deski/ryfle...
Następna rzecz: trumpek po obu stronach komina proponuje zamontować... pelotki... Dziwne... Tamka daje tam „szperacze”. I raczej skłaniam się do wersji tamki skoro na zdjęciach ewidentnie w tych miejscach (bo to po ubu stronach komina) widzę te „szperacze” a nie pelotki - zresztą na bi-smarku w tych miejscach są właśnie szperacze... Problem polega na tym, że nie mam takiej części w zestawie trumpka...
Działanie kredkami dopiero przede mną, muszę najpierw psiknąć matowym, bo na takim lakierze kredki zajebiście wychodzą
Masztu nie przerobię - linki będą z wyciągniętej ramki, więc myślę, że nie będzie problemu, bo nie będzie naprężeń jak przy nitce od ushiego.
PS. cieniowania aerkiem nie zrobię, żebym nawet srał na miękko - ale może udałoby się to zrobić olejkiem?