a ponieważ ten zasrany automat cenzorski ciął mi słowo 'pochwał', to wyraziłem swoją opinie na ten temat okraszajac rzeczony automat epitetem w stylu 'wdupejebany' lub cos w ten desen. no a że chłopcy szukaja tylko okazji, zeby sie do mnie przyjebać, to dostałem bana na miesiac.
nie to, żebym chciał im zarzucac brak konsekwencji, lub ze się na mnie uwzięli, czy coś..
się pochwalę
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
-
Jaho63
Re: się pochwalę
Jak już brać bana, to trza było przynajmniej napisać "wdupejebani"!KFS-miniatures pisze:'wdupejebany'
-
Slash
Re: się pochwalę
Fakt, że ta ludowo demokratyczna regulaminowość w dobrą stronę nie idzie. A jak już chcą być konsekwentni to koniecznie w kierunkach destrukcyjnych. No, ale cóż. Czasy zatrudniania elektryków na liderów już minęły. To nie jest oczywiście obraza na kogokolwiek, tylko stwierdzenie, że jak ktoś pisze poprawnie to nie musi koniecznie nadawać się do pilnowania potencjalnego bydła. I to w tak trudnym, pod tym względem, środowisku jak Internet.
A, że od razu zaczęło się dyskryminacją i kopaniem automatów... no cóż. Ostatnio wielcy świata modelarskiego tak mają.
A, że od razu zaczęło się dyskryminacją i kopaniem automatów... no cóż. Ostatnio wielcy świata modelarskiego tak mają.
-
Jaho63
Re: się pochwalę
Bart. Ja tam nie miałem problemu z trzymaniem języka za zębami, czy poprawianiem literek. To jest jak umowa. Chłopaki, od dziś chodzimy wszyscy w czerwonych majtach! Gorzej jak niektórzy zaczynają chodzić w zielonych (nomen omen!
), a na pytanie "a dlaczego tak" odpowiadają "a h... Cię to obchodzi".
To nie jest towarzystwo dla mnie. Jeżeli innym to nie przeszkadza to luz, dla mnie to był wyraźny sygnał od Jerzego - "jesteście bydło".
Aha, żeby Kamil nie wypieprzył posta nie na temat:
Kamilu choć g... się dołożyłem do tego, to i tak jestem dumny, że to jeden "z naszych" na samej szpicy jest!!!
To nie jest towarzystwo dla mnie. Jeżeli innym to nie przeszkadza to luz, dla mnie to był wyraźny sygnał od Jerzego - "jesteście bydło".
Aha, żeby Kamil nie wypieprzył posta nie na temat:
Kamilu choć g... się dołożyłem do tego, to i tak jestem dumny, że to jeden "z naszych" na samej szpicy jest!!!
-
Slash
Re: się pochwalę
Poprawianie literek mnie nie boli. Gorzej z trzymaniem języka za zębami, niemniej nie wydaje mi się, żebym kiedyś starał się komuś celowo zrobić na złość. Wypowiedzi zazwyczaj możliwie najtrafniej oddają moje faktyczne poglądy. Jednak doceniam znaczenie ogólnego ładu w sposobie wypowiadania się. Kiedyś irytował mnie ortograficzny reżim na pierwszym internetowym forum, gdzie zacząłem się aktywnie udzielać. Dziś w sumie jestem wdzięczy za to "wychowanie". Uważam, że dla skutecznego komunikowania się potrzeba jednak trochę logiki w formułowaniu wypowiedzi.
Majtki mam dziś szaro grafitowe. Niemniej jeśli ktoś z tego tytułu na jakimkolwiek forum będzie rościł pretensje to nie będę się szczególnie przejmować. Polskich for modelarskich jest lekko licząc z 8 czynnych. Można sobie zmienić ulubione, albo założyć swoje
Niemniej nie uważam, żeby konfliktami na forach należało się aż tak martwić. Gorzej pokłócić się z sąsiadami, bo tu już można coś oberwać. Głównym problemem nPWMu i tak uważam, że nie jest moderacja tylko jakaś niezdrowa, zawistna sytuacja pomiędzy użytkownikami. Jakaś straszna ochota dojebania (urra, swaboda!) tam zapanowała nikt nie chce odpuścić, po prostu brak życzliwości. Niedostatki w sztuce moderatorsko administracyjnej wychodzą przy okazji, bo jakoś próbują reagować, a widać do końca nie wiedzą jak. A jak się źle dzieje w państwie to do kogo lud pretensję ma?
Nie musicie pisać, wiem, że uwiodła was moja historia
Majtki mam dziś szaro grafitowe. Niemniej jeśli ktoś z tego tytułu na jakimkolwiek forum będzie rościł pretensje to nie będę się szczególnie przejmować. Polskich for modelarskich jest lekko licząc z 8 czynnych. Można sobie zmienić ulubione, albo założyć swoje
Nie musicie pisać, wiem, że uwiodła was moja historia
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: się pochwalę
to ja tytułem uzupełnienia, bo dostałem życzliwe przypomnienie
kurwawdupejebanyautomatcenzorskidziałajakślepadziwka
no dobra, ale w tym wątku miały być brawa dla mnie, a nie żalenie sie na pwm (czyli forum prywatnych wiadomosci modelarskich)
kurwawdupejebanyautomatcenzorskidziałajakślepadziwka
no tam sie potworzyły różne barykady, każdy bez mała jest gotów wskazac kto stoi tam, gdzie stało zomo. a zieloni od dłuższego czasu sami sie ustawiają w opozycji wobec reszty.Slash pisze:Głównym problemem nPWMu i tak uważam, że nie jest moderacja tylko jakaś niezdrowa, zawistna sytuacja pomiędzy użytkownikami
no dobra, ale w tym wątku miały być brawa dla mnie, a nie żalenie sie na pwm (czyli forum prywatnych wiadomosci modelarskich)
-
Jaho63
Re: się pochwalę
Slash pisze:Nie musicie pisać, wiem, że uwiodła was moja historia
Choć uważam, że nawet szczury można nauczyć reguł, byle się ich samemu nie łamie.
KFS-miniatures pisze:czyli forum prywatnych wiadomosci modelarskich
Re: się pochwalę
Kiedyś Cię denerwowało, a dzisiaj jesteś wdzięczny, a za pięć lat co innego zrozumiesz, a za dziesięć kolejne kilka spraw przewartościujesz. Tak ma każdy, problem jednak zaczyna się wtedy kiedy Ty ewoluując próbujesz dostosować otoczenie do własnych priorytetów.Slash pisze:Poprawianie literek mnie nie boli. Gorzej z trzymaniem języka za zębami, niemniej nie wydaje mi się, żebym kiedyś starał się komuś celowo zrobić na złość. Wypowiedzi zazwyczaj możliwie najtrafniej oddają moje faktyczne poglądy. Jednak doceniam znaczenie ogólnego ładu w sposobie wypowiadania się. Kiedyś irytował mnie ortograficzny reżim na pierwszym internetowym forum, gdzie zacząłem się aktywnie udzielać. Dziś w sumie jestem wdzięczy za to "wychowanie". Uważam, że dla skutecznego komunikowania się potrzeba jednak trochę logiki w formułowaniu wypowiedzi.
Ludzie mają swoje przyzwyczajenia, wzorce, przykłady, priorytety i nazywają je dumnie moralnością i tak są tym podnieceni, że mają tę "moralność", że muszą ją za wszelką cenę wmusić wszystkim dookoła.
Ciekawe czy ktoś jeszcze pamięta genezę powstaniA nPWM i co pod konieć sojej bytności na sPWM Piotr D pisał o wolności słowa.
Slash pisze: Głównym problemem nPWMu i tak uważam, że nie jest moderacja tylko jakaś niezdrowa, zawistna sytuacja pomiędzy użytkownikami. Jakaś straszna ochota dojebania (urra, swaboda!) tam zapanowała nikt nie chce odpuścić, po prostu brak życzliwości. Niedostatki w sztuce moderatorsko administracyjnej wychodzą przy okazji, bo jakoś próbują reagować, a widać do końca nie wiedzą jak. A jak się źle dzieje w państwie to do kogo lud pretensję ma?
Albo rybki, albo akwarium. Jeżeli ludzie tworzą forum to można napisać, że jest takie jakie stworzyli. Jeżeli moderacja ingeruje to ona zbiera baty i słusznie. Zresztą z czego wynika na "nieżyczliwość"? Z podziałów! A kto tworzy podziały i w jaki sposób są one tworzone? Pomyśl, czy można stworzyć podziały od dołu. Podziały winikają prawie zawsze z zazdrości, a zazdrość przede wszystkim generuje hierarchia i poczucie niesprawiedliwości, tudzież chore ambicje. A wynikiem chorych ambicji jest tyrania i kółko się zamyka.
Dobrze, że zawsze można sobie znaleźć kozła ofiarnego.
Re: się pochwalę
Na nPWMie zielonym funkcja moderatora pomyliła się z funkcją kapo*. Mając władze skupiali się na ściganiu userów za różne bzdury, co więcej przykładając różna miare do różnych osób. Zapomnieli, że ich rolą miało być kreowanie i kierowanie dyskusja w wątkach. W dodatku zieloni zawsze wiedzieli lepiej czego chce forum. Najlepszym przykładem jest sprawa "Co po Midway". Na fali świetnego projektu grupowego część forum złapała wiatr w żagle i chciała zrobić projekt afrykański, jednak modzi włączyli sie tłumacząc wszystkim jak będzie lepiej i że im sie wydaje że... i chyba duch naród opuścił bo nikt puki co żadnego warsztatu nie założył.
To odnosi się głównie do zielonych samolotowych bo z pracą innych mało miałem styczności, jednak śmiem twierdzić na podstawie rzadkiego udziału w forumowych dyskusjach iż zajmowali sie praca u podstaw a nie biciem piany.
To odnosi się głównie do zielonych samolotowych bo z pracą innych mało miałem styczności, jednak śmiem twierdzić na podstawie rzadkiego udziału w forumowych dyskusjach iż zajmowali sie praca u podstaw a nie biciem piany.
