Strona 2 z 6

Re: [W] Emil od Edka na wczasach u Muamarra

: pn 23 wrz 2013, 21:32
autor: JBZ
Spód mi się podoba bardziej niż góra.

Re: [W] Emil od Edka na wczasach u Muamarra

: pn 23 wrz 2013, 22:01
autor: Arcturus
Dzięki! te kolory sa jakieś takie wdzięczne do malowania - pewnie dlatego kolejny na warsztat trafi Bf-110 MTO ;)
Kuba pisze:
Arcturus pisze: Wiesz, sam fakt że go nie przeskalowałem z 1:47 na 1:48 już dyskwalifikuje całą robotę.
No to jest dla mnie jakiś żart roku, kto wpadł na pomysł, że to skala 1:47? Czytałem już takie komentarze i myślałem, że to jaja są a to serio ponoć ktoś puścił w obieg. Absurd taki, że nie wiem co powiedzieć. Zresztą...w zasadzie, to sam fakt prezentowania na tym forum tej filoniemieckiej patologii dyskwalifikuje wszystko wkoło i nie ma modelu mniej prestiżowego niż ten przebrzydły Messerschmitt ale:
.
Ja właśnie powielam te miejską legendę. Jak zamontuję kołpak to go aż zmierzę suwmiarką, zobaczymy co wyjdzie. Ogólnie model jest bardzo fajny, składa się dobrze, za nieco ponad 80 zeta ma wszystko (blacha, maska) - nie narzekam.


Kuba pisze: [2] Możesz się nie krępować i malować całość z ręki bo przejścia kolorów na tych samolotach były płynne, wszystko malowane polowo na Sycylii
[3] Na tych maszynach oznaczenia eksploatacyjne były zamalowane przy nakładaniu kamuflażu i odtworzono tylko te najważniejsze, odpada żmudna robota.
Kurcze, a ja się bawiłem w maskowanie :) Może teraz poprawię przejścia z ręki, ale też trochę się boję, bo czasami poprawkami można coś zdrowo spierniczyć. A z oznaczeniami to ważne info, dziękuję. Po oklejaniu MIG-a 21 (trzy długie wieczory) już mnie nic nie złamie, ale zawsze to mniej roboty i więcej akuratności :)

Re: [W] Emil od Edka na wczasach u Muamarra

: pn 23 wrz 2013, 22:02
autor: Arcturus
JBZ pisze:Spód mi się podoba bardziej niż góra.
No to pewien komplement, bo tutaj zawsze dostawałem bęcki przede wszystkim za spody :D

Re: [W] Emil od Edka na wczasach u Muamarra

: wt 24 wrz 2013, 11:23
autor: karolkonw
FAJNIE ŚLEDZĘ:)

Re: [W] Emil od Edka na wczasach u Muamarra

: wt 24 wrz 2013, 13:44
autor: thelastinline
Jak jeszcze na zielono nie naciapał, to zerknie tutaj:
http://scalefun.com/forum/viewtopic.php?p=16447#p16447

Re: [W] Emil od Edka na wczasach u Muamarra

: wt 24 wrz 2013, 13:48
autor: Arcturus
thelastinline pisze:Jak jeszcze na zielono nie naciapał, to zerknie tutaj:
http://scalefun.com/forum/viewtopic.php?p=16447#p16447
Dzięki, choć częściowo za późno - skrzydła już wczoraj wieczorem pociapałem... Ale kadłuba jeszcze nie, a tam jakieś ciekawe rzeczy widać!

Re: [W] Emil od Edka na wczasach u Muamarra

: wt 24 wrz 2013, 17:46
autor: Arcturus
Jeszcze odnośnie tych zdjęć: http://scalefun.com/forum/viewtopic.php?p=16447#p16447
- macie pomysł, jakim kolorem mógł być zaciapany ten numer między krzyżem a szewronem? Bije jasnością po oczach więc pewnie jaśniejszy niż ten RLM 79 z boków i spodu. No i czy ja widzę to co widzę, że śmigło jest totalnie obdarte z farby?

Re: [W] Emil od Edka na wczasach u Muamarra

: wt 24 wrz 2013, 22:02
autor: MIRO
Ja bym obstawiał coś z włoskich Giallo Mimetico. 1 albo 2, bo 3 i 4 już za ciemne.

Re: [W] Emil od Edka na wczasach u Muamarra

: wt 24 wrz 2013, 22:47
autor: Kuba
Niekoniecznie włoskie farby na podmalówkę, choć niewykluczone.
Te Emile przemalowali na Sycylii, stąd podejrzenie że były grane niemieckie farby z włoskimi, RLM 65 i jakaś piaskowa na przykład. Natomiast jak jest ślad jakiejś korekty oznakowania to obstawiam ingerencję już w Libii a tam bym bardziej wierzył w niemieckie farby. To może być cokolwiek, nawet miks byle w miarę był zbliżony do niebieskiego. Jak nie namalujesz - będziesz się Grzesiowi tłumaczył.

Natomiast śmigło spokojnie spolerowane do golasa, częste zjawisko. Łopata od tyłu jakby ją ktoś papierem ściernym wypolerował :)

Re: [W] Emil od Edka na wczasach u Muamarra

: śr 25 wrz 2013, 09:37
autor: Arcturus
Jest więc pole do twórczej zabawy :) A ja niestety zaliczyłem pierwszą wtopę - wieczorem postanowiłem na szybko nalepić kadłubowe krzyże, żeby dzisiaj porobić ciapki i je do nich dopasować. Nie posprawdzałem w dokumentacji, prawy krzyż położyłem wg. instrukcji i zonk - przy nakładaniu lewego kapnąłem się, że na schematach przesunęli je względem siebie. Różnica to jakieś 3 mm, ale zawsze jest. Lewy wyrównałem, żeby nie gryzł się z prawym (tego już nie dało się przesunąć, Sol zrobił swoje), a teraz żałuję. Trzeba było zdjąć obydwa póki mokre i namalować prawidłowo od szablonu. Teraz mam zagwozdkę - zmywanie już takich osadzonych na pewno sknoci malowanie i trzeba będzie robić podmalówki. A tyle razy sobie obiecywałem, że nie będę ufał instrukcjom, ale jak ma się chwilę czasu to zwycięża wola działania a nie sprawdzania każdej pierdółki w materiałach :/