Strona 2 z 5

Re: [W] Ju 88 C-6 (ICM)

: pn 29 paź 2018, 13:50
autor: karolkonw
indianskie inki to jakis faszystoski wynalazek
Wez popryskaj to RLM66 z dodatkiem czegos do rozjasnienia potem poaptrz jak ta kabinka wygaldala kazda KROPKa koloru doda tam zycia i wogole wszystkiego

Re: [W] Ju 88 C-6 (ICM)

: wt 30 paź 2018, 10:11
autor: Arcturus
Jak koledzy radzą, rozjaśnij 66 jakimś szarym i popsikaj, najlepiej z bardzo bliska cienkim strumieniem, dodasz życia.

Re: [W] Ju 88 C-6 (ICM)

: wt 30 paź 2018, 11:49
autor: Thalgonis
Kurteczka... Te rozjaśnienie już robiłem :-( Suchym pędzlem robiłem, bo aerkiem to się boję jeszcze takie „pierdółki” małe psikać - to mój drugi model robiony aerografem...

Re: [W] Ju 88 C-6 (ICM)

: wt 30 paź 2018, 12:07
autor: Arcturus
Naumimy Cię w Uodzi.

Re: [W] Ju 88 C-6 (ICM)

: wt 30 paź 2018, 12:10
autor: bohdan
kiedyś trzeba się nauczyć. popatrz tu:

http://scalefun.com/forum/viewtopic.php?f=78&t=1209

Re: [W] Ju 88 C-6 (ICM)

: wt 30 paź 2018, 12:25
autor: Thalgonis
I mam tyle wytrzymać bez żadnego lepienia? :banana:
No dobra, miałem przywieźć Ju 87 a przywiozę Ju 88 - co za różnica, jedna cyferka :lol:

PS. znalazłem takie coś, gdzie jest sporo zdjęć właśnie oryginalnych fragmentów z Ju 88: https://forum.largescaleplanes.com/inde ... os/&page=7. Tylko nie wiem teraz komu wierzyć: ICM, który w instrukcji dał wszystko w tym RLM 66 oraz np. zagłówek w kolorze czarnym, czy jednak takim zdjęciom jak na cytowanym wyżej forum... Oczywiście, że muzealne zdjęcia np. fotela pilota, który ma „brązowe” oparcie powinno być autentyczniejsze, ale też na różnych forach mówi się, że muzealnicy w „szale” rekonstrukcji nie zawsze trzymają się reguł gry - czasami trzeba coś „upiększyć” pod kątem zwiedzającego muzeum...

Re: [W] Ju 88 C-6 (ICM)

: wt 30 paź 2018, 13:07
autor: potez
Thalgonis pisze:Kurteczka... Te rozjaśnienie już robiłem :-( Suchym pędzlem robiłem, bo aerkiem to się boję jeszcze takie „pierdółki” małe psikać - to mój drugi model robiony aerografem...
no właśnie suchym pędzlem się nie robi rozjaśnień tylko co innego. Zmień myślenie, zapomnij o właściwych wzorcowych odcieniach autentycznych i próbkach farb - szalej z kolorami. Bez tego nic nie wyjdzie. RLM 66 jest bardzo ciemny, w małej zamkniętej kabinie wygląda jak czarna dziura i nic nie widać. No to rozjaśnij go mocno, zapakuj mocno rozcieńczony do aerografu, zdejmij z niego koronkę i tak prawie brudną wodą zacznij delikatnie na niskim ciśnieniu z bliska rozjaśniać płaszczyzny. Jak wyjdzie za jasno - ściemnisz potem łoszami, filtrami i co tam jeszce położysz. Ale jak zrobisz za ciemno, to nic nie będzie widać - bo od czarnego nie odbija się światło. Więc łosz na czarnym jest niewidoczny.

Re: [W] Ju 88 C-6 (ICM)

: śr 31 paź 2018, 11:46
autor: karolkonw
jak mowi potez- Dolej niebieskiego szaro niebieskiego popróbuj SPIEPRZYSZ 10 razy za 11 bedzie pan zadowolony!

Re: [W] Ju 88 C-6 (ICM)

: śr 31 paź 2018, 13:54
autor: potez
Thalgonis pisze:Tylko nie wiem teraz komu wierzyć: ICM, który w instrukcji dał wszystko w tym RLM 66 oraz np. zagłówek w kolorze czarnym, czy jednak takim zdjęciom jak na cytowanym wyżej forum... Oczywiście, że muzealne zdjęcia np. fotela pilota, który ma „brązowe” oparcie powinno być autentyczniejsze, ale też na różnych forach mówi się, że muzealnicy w „szale” rekonstrukcji nie zawsze trzymają się reguł gry - czasami trzeba coś „upiększyć” pod kątem zwiedzającego muzeum...
Chłopie skupiasz się na nieistotnych szczegółach - NIE IDŹ TĄ DROGĄ!!! ( jak mawiał klasyk z trybuny :D )
Myśl po prostu. Chcesz zrobić dobrze wyglądający model. Jesteś mocno początkujący. Jak to zrobić? Dorabianie milionów szczegółów, które widoczne są tylko pod lupą albo przez endoskop? Tasowanie się nad ryniekami , zawiasikiem i tym czy w tym miejscy był wziernik w kadłubie czy 0,25 mm wyżej? A potem wszystko pomalujesz równo kolorem autentykiem i co ci wyjdzie? Model z katalogu Hasegawy na rok 1991.
Różnicuj kolory, cieniuj, rozbij duże jednolite plamy, dodaj trochę efektów kolorystycznych. Model będzie wyglądał ciekawie, nawet jeśeli będzie prosty i bez fajerwerków. Nie bój się eksperymentować z kolorami. Pomyśl na spokojnie, co to jest za pier...lenie o kolorach poduszek w Ju-88? Samolot produkowamo od 1939 do 1945 roku. Ładnych klika tysięcy sztuk . I co wszystkie miały czarne poduszki ze skóry? To jest po prostu niemożliwe! Były w różnych kolorach, na pewno czarne i brązowe ale te kolory też były różne - bo coś było bardziej a coś mniej wybarwione. Nikt tam z zadnym wzorcem koloru nie stał i nie sprawdzał. Więc wszystkie te dyskusje o kolorach wnętrz to jakieś popierdółki są idiotyczne. Albo masz dokumentacje konkretnego egzemplarza i się na niej w całości wzorujesz albo robisz PRAWDOPODOBNĄ kombinację. A prawdopodobna, oznaca, że jesteś w stanie ożywić nudne czarno-szare wnętrze i wielkie płasczyzny jednolitego koloru. Samoloty się brudzą jak cholera - przede wszystkim z tego, że latają - zobacz ile tego gówna z powietrza do samochodu się przykleja jak jeździsz a samolot, który lata z predkością kilka razy większa na niewielkiej wysokosći? Start i lądowanie na lotnisku polowym, ja nie mowię że błoto - to nie, bo by samolot skapotował ale wystarczy tylko ile z obracająch sie kół syfu żygnie na spód skrzydeł i kadłub? Ile jest wycieków różnych płynów - wystarczy samo obryzganie paliwem prz tankowaniu, olej z różnych drenaży. Jak samolot stoi w hangarze toż przecież pod niego się miski podkłada bo w różnych miejscach rózne płyne wyciekają. Także zostaw teoretyzowanie i szykanie materiałów żródłowych - to nie ten etap. Na początek sklej i fajnie pomaluj kilka samolotów bez jakiegos głabszego wnikania. Jak złapiesz o co chodzi, pobaw się bryła - 99% samolotów ma tu jakies duże uproszczenia - grube krawędzie spływu, złe profile itp itd. Jak to juz ogarniesz to mozesz zacząć się babrac we flaczkach. Ale to już uzależnia i generalnie to sa ciężkie tamaty więc nie wiem czy warto ;)

Re: [W] Ju 88 C-6 (ICM)

: śr 31 paź 2018, 14:10
autor: cooper69
Lepiej się tego napisać nie dało!

Brawo Arek Potez Arek :piwo: