Strona 2 z 2
Re: Me262 A-1a (Tamiya, 1:48)
: wt 26 mar 2019, 10:01
autor: Spotter
Thalgonis pisze:Kółka - model był zmywany dwa razy, przy którymś tam połamały się ośki i właściwie te koła są przyklejone „na czuja”...

To nie jest usprawiedliwienie. Nawet jakbyś to przyklejał po raz 10'ty, powinieneś zwrócić na to uwagę i wkleić prosto. Inaczej to nic innego jak tylko fuszerka.
Co do malowania się nie wypowiadam, bo letadla to nie moja (póki co) bajka.
Re: Me262 A-1a (Tamiya, 1:48)
: wt 26 mar 2019, 10:03
autor: Thalgonis
OKi, przyjąłem. Następnym razem wiercenie i wsadzanie drutów.
Re: Me262 A-1a (Tamiya, 1:48)
: wt 26 mar 2019, 11:16
autor: potez
Spotter pisze:Thalgonis, ale to podwozie to konkretnie schrzaniłeś.
Podwozie, Przednia szybę kabiny, soód kadłuba, panele na nosie, przejście silnik - kadłub...
Zamiast brudzić zró najpierw czysto i rowno złozony samolot, jak taki będiez miał, możesz go spokojnie pobrudzić...
szkoda niszczyć kolejne kilka modeli...