A wyskraczowac to ja wyskraczuje, tylko na razie to niskow priorytetach bo jakoss nie nachalnej urody jest. Ale przynajmniej sa do niej podkladki, w przeciwieństwie do wielu innych bardzo podobających minsię samolotów.
Czapla, na luzaku, ZTS
Moderator: fragles
Re: Czapla, na luzaku, ZTS
Nie chodi mi o tasowanie sie nad szczegolami. Do rownego montazu to akurat szkrzydlo moze byc jakie chce i tak trzeba szablon zrobic. Chodzi mi o to, ze ta czapla ma takie ohydne faktury niby plotna. Przeszlifowac to nawet papierem zwinietym w rolke i bedzie lepiej wygladac a zadna farba tego nie schowa tylko wyciagnie na wierzch.
A wyskraczowac to ja wyskraczuje, tylko na razie to niskow priorytetach bo jakoss nie nachalnej urody jest. Ale przynajmniej sa do niej podkladki, w przeciwieństwie do wielu innych bardzo podobających minsię samolotów.
A wyskraczowac to ja wyskraczuje, tylko na razie to niskow priorytetach bo jakoss nie nachalnej urody jest. Ale przynajmniej sa do niej podkladki, w przeciwieństwie do wielu innych bardzo podobających minsię samolotów.
tak, jestem #ponurymodelaż
Re: Czapla, na luzaku, ZTS
Potez, niedobry ty..., ty..., prowokatorze! Przez Ciebie teraz to już i mnie się to skrzydełko nie podoba!
Ale mniej mi się nie podoba jednak sama faktura tego płótna, co jego widoczna konstrukcja i geometria. Już sobie ułożyłem, że zrobię go na nowo od podstaw. Sama konstrukcja płata jest prościutka do wykonania, bo ma łatwą do osiągnięcia geometrię.
Chcę nałożyć na "dźwigar" z płyty polistyrenowej dwustronnie żeberka, tam gdzie występuje widoczne pokrycie płócienne, z następnie "obciągnąć" żeberka - no właśnie, czym? Przychodzi Ci coś do głowy? Jakim materiałem obciągnąć w skali 1/72 żeberka, żeby dało to finalnie efekt ugięcia płótna, bez potrzeby zwyczajnego strugania tego ugięcia w wypełniaczu? Technologia strugania mnie nie przekonuje, bo jest upierdliwa, żmudna i łatwa do spieprzenia. Więc szukam czegoś wygodniejszego, bezproblemowo kontrolowalnego i efektownego. Przyszło mi do głowy, żeby nakleić na żeberka papier i zrobić ugięcia metodą formowania po zmoczeniu klejem BCG, tak jak kartoniarze formują obłości w swoich modelach. Brałem też pod uwagę "papier" polistyrenowy, ale do tej skali jest jednak za sztywny i trzebaby go było polewać dużą ilością rozpuszczalnika żeby uzyskać odpowiedni kształt ugięcia. Za duże ryzyko rozmiękczenia też pozostałej konstrukcji skrzydła. Masz jakiś lepszy pomysł?
Ale mniej mi się nie podoba jednak sama faktura tego płótna, co jego widoczna konstrukcja i geometria. Już sobie ułożyłem, że zrobię go na nowo od podstaw. Sama konstrukcja płata jest prościutka do wykonania, bo ma łatwą do osiągnięcia geometrię.
Chcę nałożyć na "dźwigar" z płyty polistyrenowej dwustronnie żeberka, tam gdzie występuje widoczne pokrycie płócienne, z następnie "obciągnąć" żeberka - no właśnie, czym? Przychodzi Ci coś do głowy? Jakim materiałem obciągnąć w skali 1/72 żeberka, żeby dało to finalnie efekt ugięcia płótna, bez potrzeby zwyczajnego strugania tego ugięcia w wypełniaczu? Technologia strugania mnie nie przekonuje, bo jest upierdliwa, żmudna i łatwa do spieprzenia. Więc szukam czegoś wygodniejszego, bezproblemowo kontrolowalnego i efektownego. Przyszło mi do głowy, żeby nakleić na żeberka papier i zrobić ugięcia metodą formowania po zmoczeniu klejem BCG, tak jak kartoniarze formują obłości w swoich modelach. Brałem też pod uwagę "papier" polistyrenowy, ale do tej skali jest jednak za sztywny i trzebaby go było polewać dużą ilością rozpuszczalnika żeby uzyskać odpowiedni kształt ugięcia. Za duże ryzyko rozmiękczenia też pozostałej konstrukcji skrzydła. Masz jakiś lepszy pomysł?
Re: Czapla, na luzaku, ZTS
Sposób Woodmana z pierwszej wojny.
Cienki polistyren 0,1mm tamiykowy polecam dlugopisem od lewej strony wygniatasz zeberka i naklejasz na wyszlifowany profil. Nic prostszego nie ma a czapla sie sama prosi o to, bo tam zebra tylko w srodku na prostym kawalku sa.
http://web.archive.org/web/200803270959 ... -wings.htm
Cienki polistyren 0,1mm tamiykowy polecam dlugopisem od lewej strony wygniatasz zeberka i naklejasz na wyszlifowany profil. Nic prostszego nie ma a czapla sie sama prosi o to, bo tam zebra tylko w srodku na prostym kawalku sa.
http://web.archive.org/web/200803270959 ... -wings.htm
tak, jestem #ponurymodelaż
Re: Czapla, na luzaku, ZTS
Git.
Ktoś jeszcze jakąś metodę?
Ktoś jeszcze jakąś metodę?
Re: Czapla, na luzaku, ZTS
jak chcesz ciać żeberka to jest mutacja tej techniki ale stosowana w 1;32 = zamiast litego kawałka plastiku jako rdzeń żeberka, podłużnice i klejenie od spodu

tak, jestem #ponurymodelaż
Re: Czapla, na luzaku, ZTS
...i tyle zachodu, by skleić se czaple na luzaku?!
Nooo luuudzie!
Nooo luuudzie!
Re: Czapla, na luzaku, ZTS
Dzięki Rafał za otrzeźwienie! Takich Kolegów nam trzeba! Masz absolutną rację. Już się walnąłem w główkę.Rafał B pisze:...i tyle zachodu, by skleić se czaple na luzaku?!
Nooo luuudzie!
Acha, jeszcze jedno: Uważajcie na Poteza! To PERFEKCJONISTA!
Re: Czapla, na luzaku, ZTS
Dobra dobra!...uwierzę, gdy zobaczę poprawnie wykonaną sklejkęfragles pisze:Rafał B pisze: Acha, jeszcze jedno: Uważajcie na Poteza! To PERFEKCJONISTA!
...no i cieszę się, że pomogłem
- Szydercza Gała
- Rozpierdalator od środka

- Posty: 2738
- Rejestracja: śr 21 maja 2014, 06:34
- Lokalizacja: Zielona wyspa pełna OWIEC
Re: Czapla, na luzaku, ZTS
A ja Czapli nigdy nie kleiłem, łosie jaki iinne szturmowiki z ZTS-a to i owszem, ale ta Czapla to zbyt potężna maszyna, zawsze wzbudzała we mnie PANICZNY STRACH.
NUR FüR MASON!!!!!
ZŁO SQUAD

ZŁO SQUAD

Re: Czapla, na luzaku, ZTS
No i nic z tego! Jak już wziąłem przyrządy pomiarowe do ręki, żeby poustawiać płat, to się okazało, że nawet lekkie poprawianie płata z zestawu to se można w ... szuflade wsadzić!fragles pisze:Dzięki Rafał za otrzeźwienie!
O niesymetryczności baldachimu już pisałem. Ale teraz to jeszcze wyszło, że strzałka (ten skos skrzydeł ku tyłowi) miał być 6 stopni, a w modelu jest ok. 3, szerokość skrzydeł jest różna - prawe jest węższe, długość lotek jest o ok. 0,4 cm(!) za duża ... Już o ilości i rozstawie żeber nie wspomnę, bo tu się całkiem rozjeżdża model z planami, plany między sobą, a na koniec żadne z nich nie jest spójne z oryginalną muzealną instrukcją. Noż kurza twarz! Trza raczej robić płat od nowa. Oprę się na instrukcji, bo nawet na zdjęciach widać, że mimo krótkiej serii maszyny też się różnią między sobą. Wygląda to tak, jakby produkcja oryginalnych Czapli również odbywała się "na luzaku".
Potezu, w coś Ty mię wpakował!