M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Moderator: Kamil K
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Może się przyda Kamilu - https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... 300&type=3
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Cześć i czołem po długiej przerwie.
Temat nie umarł, ale ostatnie miesiące miałem tak intensywne, że nawet nie chciało mi się siadać do Hellcata. Ale gdy nadszedł urlop, trochę podgoniłem.
Dzięki uprzejmości kolegi bigmodel otrzymałem radiostację R113, oraz w gratisie silnik pasujący do Hellcata! To zmotywowało mnie do wykonania mocno uproszczonej makiety przedziału silnikowego. Siatki w Hellcatach mają dość duże oczko i zupełna pustka pod nimi trochę kuła by w oczy. Teraz powinno być ciut lepiej.



Z drugiej strony nie jestem wielkim fanem sztuki dla sztuki i robienia czegoś, czego nie będzie widać/nie zamierzam pokazywać. Dlatego dałem sobie spokój z jakąkolwiek instalacją wokół silnika, oraz z uzupełnianiem braków we wnętrzu kadłuba Hellcata. Zamiast tego nieco popracowałem nad wieżą, która będzie odkryta i tu już uproszczenia AFV Club byłyby słabe. Dodałem więc trochę kabli, przewodów, brakujących detali i z grubsza przypomina to oryginał. Ale tylko z grubsza.


Teraz zamierzam sobie pomalować i złożyć na stałe wnętrze, kadłub i wieżę, a potem przystąpię do prac "na zewnątrz.

Pozdrowienia!
Temat nie umarł, ale ostatnie miesiące miałem tak intensywne, że nawet nie chciało mi się siadać do Hellcata. Ale gdy nadszedł urlop, trochę podgoniłem.
Dzięki uprzejmości kolegi bigmodel otrzymałem radiostację R113, oraz w gratisie silnik pasujący do Hellcata! To zmotywowało mnie do wykonania mocno uproszczonej makiety przedziału silnikowego. Siatki w Hellcatach mają dość duże oczko i zupełna pustka pod nimi trochę kuła by w oczy. Teraz powinno być ciut lepiej.



Z drugiej strony nie jestem wielkim fanem sztuki dla sztuki i robienia czegoś, czego nie będzie widać/nie zamierzam pokazywać. Dlatego dałem sobie spokój z jakąkolwiek instalacją wokół silnika, oraz z uzupełnianiem braków we wnętrzu kadłuba Hellcata. Zamiast tego nieco popracowałem nad wieżą, która będzie odkryta i tu już uproszczenia AFV Club byłyby słabe. Dodałem więc trochę kabli, przewodów, brakujących detali i z grubsza przypomina to oryginał. Ale tylko z grubsza.


Teraz zamierzam sobie pomalować i złożyć na stałe wnętrze, kadłub i wieżę, a potem przystąpię do prac "na zewnątrz.

Pozdrowienia!
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Ło matko ile tu krwi się polało

Kamil K pisze:... nie jestem wielkim fanem sztuki dla sztuki i robienia czegoś, czego nie będzie widać/nie zamierzam pokazywać. Dlatego dałem sobie spokój z jakąkolwiek instalacją wokół silnika, oraz z uzupełnianiem braków we wnętrzu kadłuba Hellcata.
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Środek pomalowany... niemalże nic z tego nie będzie widać jak jeszcze dojdzie Browning z osłoną, także bez szaleństw i wydziwiania.



Pozdrowienia!
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Skoro już kadłub i wieża zostały złożone, to nie pozostało nic innego jak wykonać spawy. Tych w modelu właściwie nie ma, więc roboty było sporo, a jeszcze będzie więcej po doklejeniu części detali.
Spawy zrobione przy pomocy pręcików plastikowych 0,2mm i miejscowo MAgic Sculpt.
Powoli pojawiają się też inne detale, wyloty powietrza, osłona celownika, itd, itp... Trochę własnej roboty, trochę rzeczy znalazłem w szpargałach.
Pozdrowienia!
Spawy zrobione przy pomocy pręcików plastikowych 0,2mm i miejscowo MAgic Sculpt.
Powoli pojawiają się też inne detale, wyloty powietrza, osłona celownika, itd, itp... Trochę własnej roboty, trochę rzeczy znalazłem w szpargałach.
Pozdrowienia!
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Powitać,
Tymczasem powstają kolejne detale, wśród nich te, których obawiałem się najbardziej - siatki nad silnikiem.
Odrobinę je sobie uprościłem. Ogólnie to im dalej w las, tym bardziej niedoskonały okazuje się model AFV Club. De facto najlepiej by było większość detali wystrugać od podstaw. Co gorsza, w paru miejscach wydaje mi się, że model gubi proporcje w stosunku do oryginału, ale cóż... Wyboru lepszego na rynku nie ma.

Co i rusz odkrywam nowe uproszczenia, które dobrze byłoby po prawić - a to jakaś mała poręcz lub uchwyt, a to brak śrub, a to jeszcze coś innego. Póki co, jeszcze chce mi się z tym walczyć, dużym ułatwieniem jest to, że mam w szpargałach sporo rzeczy, które mogę wykorzystać.
Teraz czas na zrobienie koszów na wieży, osłon lamp i klaksonu, oraz opancerzenia na obrotnicy Browninga i samego karabinu... A potem to już tylko gąsienice i drobnica pokroju uchwytów na narzędzia.
W międzyczasie też, szukając sobie kwitów do kolejnego modelu natrafiłem na nowe ujęcie tego Hellcata spod Gorazde z 94 roku. Pamiętacie screeny z filmu, na którym widać było prawdopodobnie zad interesującego mnie pojazdu?
Oto screeny z nagrania z tego samego miejsca, ale od przodu. Wykonał je grecki korespondent wojenny. Pojazd faktycznie ma to samo oznaczenie na przodzie kadłuba i najprawdopodobniej jego numer seryjny kończy się na "8" - tak samo jak wozu, którego zdjęcia z okresu powojennego także Wam przedstawiłem. Innymi słowy teoria o tym, że to jeden i ten sam wóz znalazła potwierdzenie.


Krótko mówiąc - pojazd co najmniej od 92 roku w ciągłym użyciu bojowym, przeszedł epizod krótkiego przejęcia przez siły bośniackie, po czym wrócił do służby u Serbów, a prawdopodobnie ostatecznie... skończył na zachodzie Europy - ponieważ mam podejrzenia, że zdjęcia powojenne pochodzą już z terenu pewnej firmy z Wielkiej Brytanii, która ściągała sprzęt z Bałkanów dla kolekcjonerów na całym świecie. Więc być może gdzieś tam teraz jest u kogoś w kolekcji.
Pozdrowienia!
Tymczasem powstają kolejne detale, wśród nich te, których obawiałem się najbardziej - siatki nad silnikiem.
Odrobinę je sobie uprościłem. Ogólnie to im dalej w las, tym bardziej niedoskonały okazuje się model AFV Club. De facto najlepiej by było większość detali wystrugać od podstaw. Co gorsza, w paru miejscach wydaje mi się, że model gubi proporcje w stosunku do oryginału, ale cóż... Wyboru lepszego na rynku nie ma.

Co i rusz odkrywam nowe uproszczenia, które dobrze byłoby po prawić - a to jakaś mała poręcz lub uchwyt, a to brak śrub, a to jeszcze coś innego. Póki co, jeszcze chce mi się z tym walczyć, dużym ułatwieniem jest to, że mam w szpargałach sporo rzeczy, które mogę wykorzystać.
Teraz czas na zrobienie koszów na wieży, osłon lamp i klaksonu, oraz opancerzenia na obrotnicy Browninga i samego karabinu... A potem to już tylko gąsienice i drobnica pokroju uchwytów na narzędzia.
W międzyczasie też, szukając sobie kwitów do kolejnego modelu natrafiłem na nowe ujęcie tego Hellcata spod Gorazde z 94 roku. Pamiętacie screeny z filmu, na którym widać było prawdopodobnie zad interesującego mnie pojazdu?
Oto screeny z nagrania z tego samego miejsca, ale od przodu. Wykonał je grecki korespondent wojenny. Pojazd faktycznie ma to samo oznaczenie na przodzie kadłuba i najprawdopodobniej jego numer seryjny kończy się na "8" - tak samo jak wozu, którego zdjęcia z okresu powojennego także Wam przedstawiłem. Innymi słowy teoria o tym, że to jeden i ten sam wóz znalazła potwierdzenie.


Krótko mówiąc - pojazd co najmniej od 92 roku w ciągłym użyciu bojowym, przeszedł epizod krótkiego przejęcia przez siły bośniackie, po czym wrócił do służby u Serbów, a prawdopodobnie ostatecznie... skończył na zachodzie Europy - ponieważ mam podejrzenia, że zdjęcia powojenne pochodzą już z terenu pewnej firmy z Wielkiej Brytanii, która ściągała sprzęt z Bałkanów dla kolekcjonerów na całym świecie. Więc być może gdzieś tam teraz jest u kogoś w kolekcji.
Pozdrowienia!
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
zdążysz na bytom?
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Nie planuję grzebać się z tym modelem dłużej niż do końca tego roku, ale też nie sądzę, żeby w najbliższym czasie udało mi się gdziekolwiek ze swoimi ulepami pojechać - życie.
Trochę do przodu...
Złożyłem do kupy Browninga i opancerzenie na obrotnicy. Pojawiły się uchwyty na wieży, osłony reflektorów, dorobiłem kawałek jarzma armaty, bo go brakowało w oryginale. Z grubszych rzeczy pozostało złożyć gąsienice i dorobić uchwyty na narzędzia.


Pozdrowienia!
Trochę do przodu...
Złożyłem do kupy Browninga i opancerzenie na obrotnicy. Pojawiły się uchwyty na wieży, osłony reflektorów, dorobiłem kawałek jarzma armaty, bo go brakowało w oryginale. Z grubszych rzeczy pozostało złożyć gąsienice i dorobić uchwyty na narzędzia.


Pozdrowienia!
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Fajna robota, przyjemnie popatrzeć.
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Jak zawsze zresztą.