Strona 2 z 7

Re: [W] Konigsberg 1940 (Flyhawk, 1:700)

: sob 25 wrz 2021, 19:39
autor: Konrad
Thalgonis pisze: sob 25 wrz 2021, 19:30 To może inaczej: robiłeś coś w tej skali z blaszkami? Bo ja próbowałem i MI nie wychodzi... Wiem, że tysiącom innych się udaje, ale to nie moja wina ;-) Praca z blachami przy 1:35 czy też 1:48 (chociażby klamry na narzędzia w pancerce) to kompletnie inna bajka...
Nie robiłem. Spróbuj chociaż.

Re: [W] Konigsberg 1940 (Flyhawk, 1:700)

: ndz 26 wrz 2021, 00:53
autor: Szydercza Gała
Maciek 700 nie jest dla Ciebie, przekonałeś się już o tym sam, weź sobie jakąś 350 i w tej skali powalcz. Jak mawiał brudny Harry, Man has to know his limitations... :piwo:

Re: [W] Konigsberg 1940 (Flyhawk, 1:700)

: ndz 26 wrz 2021, 11:01
autor: Thalgonis
No niestety Michaś, ale nie stać mnie na „psucie” modelu za ok. 6 - 7 stów :| Siedemsetka jest dostępna dla mnie cenowo i stąd wybór tej skali.
No, zawsze można wogóle olać „okrętownictwo”, albo przejść na 1:1200 ;-)

Re: [W] Konigsberg 1940 (Flyhawk, 1:700)

: ndz 26 wrz 2021, 12:12
autor: Szydercza Gała
A kto Ci każe od zaraz kupować coś wielkiego i drogiego. Jest sporo przyzwoitych modeli okrętów do wielkosci niszczyciela. Są przystępne cenowo i roboty nie ma z nimi kosmicznie dużo. Czyli w skrócie pierdolicie Hipolicie. 700 NIE DA się bez blachy i koniec w temacie TYM temacie. 350 już prędzej przejdzie bez, choc i tu relingi na przykład to must have. Plusem jest to że wszystko jest dwa razy większe niż w 700-tce :lol:

Re: [W] Konigsberg 1940 (Flyhawk, 1:700)

: ndz 26 wrz 2021, 12:13
autor: Thalgonis
No. To zakończyliśmy temat :)

Re: [W] Konigsberg 1940 (Flyhawk, 1:700)

: ndz 26 wrz 2021, 12:22
autor: Szydercza Gała
Proszę taki Lord Nelson z Hobbybossa 195 PLN ma już podstawowe blachy z relingami w pudle. Pancernik i nie jakieś pitu pitu. Ewentualnie dokupić lufy od mastera i masz piękny okręt na początek. Spory, niedrogi, niezbyt skomplikowany. DA SIĘ

Re: [W] Konigsberg 1940 (Flyhawk, 1:700)

: ndz 26 wrz 2021, 12:24
autor: Thalgonis
MUSI być niemiecka blacha i tyle. Nelsona to ja mogę co najwyżej zjeść w knajpie w postaci kotleta ala Nelson ;-)

Re: [W] Konigsberg 1940 (Flyhawk, 1:700)

: ndz 26 wrz 2021, 13:03
autor: Szydercza Gała
To se Szlezwika zrób. To samo.

Re: [W] Konigsberg 1940 (Flyhawk, 1:700)

: ndz 26 wrz 2021, 14:07
autor: Thalgonis
Zamówiony, Ty wymuszaczu :P :lol:

Re: [W] Konigsberg 1940 (Flyhawk, 1:700)

: ndz 26 wrz 2021, 14:19
autor: Szydercza Gała
No, jak mawiał Anioł :lol:
A wziąłeś PRAWDZIWEGO Szlezwika, czy tOM obrzezanOM podrUPke z '39?