Strona 11 z 46
Re: We worku
: pn 05 paź 2015, 13:40
autor: bohdan
dobre pytanie
Re: We worku
: pn 05 paź 2015, 14:18
autor: KFS-miniatures
kolego
1- nieprawidłowo umiejscowiona "przejściówka" i o błędnym kształcie
2- popychacz hamulca powinien być razem ze wszystkimi pedałami umieszczony przy silniku na wspólnej osi pedałem gazu
3- kształt obudowy tylnego mostu (twój jest lepszy niż to co proponuje wycinanka ale też nie do końca odwzorowuje)
oraz ewentualnie
4 - nie widzę na zdjęciach jak zamocowałeś popychacze skrętu (tak jak nie widać też czy dodałeś też boczne manetki skrętu z popychaczami)
mam nadzieję, ze pomogłem

Re: We worku
: czw 08 paź 2015, 17:28
autor: Ojciec Dyrektor
rdzy trochę za dużo, ale nie zginie całkiem jak to poobwieszam plecakami. Taką ma nadzieję.

Re: We worku
: czw 08 paź 2015, 18:49
autor: KFS-miniatures
mocno chujowe są te poziome rysy na bokach..
Re: We worku
: czw 08 paź 2015, 20:48
autor: Ojciec Dyrektor
No to dej współporadę, żebym Ci mógł wstawić ludziki z piwem. Te rysy są emaliami robione, mogę zmyć w każdej chwili.
Troche sie sugerowałem fotką tego styrańca z ODSu, on ma takie duże i nieregularne otarcia na bokach, całkiem mnie się to podoba, jak masz jakąś swoją wizję to chętnie spróbuję, może się uda

Re: We worku
: pt 09 paź 2015, 08:16
autor: bohdan
KFS-miniatures pisze:Czemu ma służyć takie przerysowane podejście do tematu
Admin ostrzega tylko raz!
pozdrawiam
Admin
Re: We worku
: pt 09 paź 2015, 09:42
autor: KFS-miniatures
zbyt nierówne, zbyt ciemne, zbyt ostre i zbyt jednolite.
zwrudź uwage, że te rysy najczesciej pzede wszystkim są proste niemal jak od linijki. jesli są nierówne, to zmienia ie ich szerokośc, a nie idą zygzakiem.
a nawet jak znajdziesz zdjecia potwierdzające ze i takie chuowe jak zrobiłes na moelu, znaleźć mozna na prawdziwym czołgu, to tym gorzej dla fatów, bo wyglada to jak nieumiejetnie namalowane zadrapanie/obicie a nie jak tenże efekt na modelu..
Re: We worku
: pt 09 paź 2015, 10:20
autor: tankmania
Mógł jakiś rusek przechodzić i go gwoździem z zazdrości przerysować, wtedy nie będą jak od linijki.
Re: We worku
: pt 09 paź 2015, 15:14
autor: Ojciec Dyrektor
To przód od nowa, przy okazji ten poprzecierany z desert storm.

Re: We worku
: pt 09 paź 2015, 16:30
autor: KFS-miniatures
Kiedyś, dawno temu , zadawano sobie podobne pytanie w politycznych kręgach Europy - czy warto bić się o Gdańsk. Pół roku kombinowali politycy zaprzyjaźnionych Polsce państw i wykombinowali , że nie warto, bo może agresor się już nażarł i teraz się uspokoi. Nie nażarł się i nie uspokoił, dał za to następną lekcję konsekwencji w polityce tchórzliwym pacyfistom. Z modelarstwem pozornie nie ta ranga, ale … – ale za to jakie wielkie pieniądze ! Warto tu się bić, choćby na noże i bomby. To jest wielki biznes, który wdziera się wszelkimi drogami i wszelkimi sposobami do mieszkań i portfeli miłośników wszelkiej miniatury i zabawek dla dorosłych. Tradycyjne, klasyczne modelarstwo polegające na artystycznym, ręcznym wykonywaniu miniatur , dawno już zostało wyrugowane przez wielkoprzemysłową sieczkę dla ogłupiałych odbiorców nie rozróżniającej oryginału od kopii, rękodzieła od sieczki spod wtryskarki. Tak mniej więcej, jak Słoneczniki Van Gogha w oryginale w muzeum sztuki i miliony mniej lub więcej udanych kopii w przedpokojach milionów mieszkań na całym świecie. W modelarstwie jest trudniej, uruchomienie masowej produkcji dobrej jakości sieczki, ale zawsze tylko sieczki, kosztuje też fortunę i dlatego przemysł, komercja i ich sługusy nie cofną się przed żadną podłością, aby tylko usuwać przeszkody i torować sprzedaż swojej tandety.