Strona 11 z 25
Re: Popsute malowanie :(
: pt 30 sie 2019, 17:44
autor: Thalgonis
Ciałko,
tak sobie z nudów ćwiczę tę modulację na złomie pozostałym po hetzerku i wyszło mi coś „dziwnego”... Dziwnego w sensie, że wszędzie gdzie czytam, czy oglądam, zalecane jest aby wash dawać na polakierowany model. A tu mi wyszło, że można bezpośrednio na farbę i nawet normalnie się to to da kontrolować (wacik namoczony w WS i można „ścierać”)... I farba nawet ciekawie „wchłonęła” trochę tego ciemnego washa...
To poniżej to tylna płyta od Hetzera, a na niej próba czterokolorowego zestawu panzergrau od gunze do modulacji. Wash (od Miga) walnąłem pyndzlem po całości i potem ścierałem wacikami.

Re: Popsute malowanie :(
: pt 30 sie 2019, 20:08
autor: Szydercza Gała
Znowu chlapales gęstym glutem, wszędzie widać plamki farby. Na tych wielkich mutantach to jeszcze ci to może ujdzie, ale na tym flajhołku takie malowanie to jego pogrzeb....
Re: Popsute malowanie :(
: pt 30 sie 2019, 20:14
autor: Thalgonis
Gała, ale akurat tu nie chodzi o sp...e malowanie, bo to wiem, makro obnaża do kości

Pokazałem to tylko dlatego, że jestem „zdziwiony” działaniem washa bez lakieru pod spodem...
PS. Spoko, Kanclerza nie ruszę, bez „posiąścia” umiejętności malowania bezglutowego

Re: Popsute malowanie :(
: pt 30 sie 2019, 20:24
autor: potez
nie rozumiesz czenu słuzy ta technika.
jesli ma byc klasyczny wash - w domysle: możliwy do udunięcia w 100% to wtedy potrzebujesz błysczący podkład tak aby kolor nakładany washem mógł byc w całości usuniety. jesli uzyjesz błyszczącej farby to masz w 100% kontrolę
jesli robusz coś pomiędzy washem a filtrowaniem to wtedy im bardziej matowa faktura tym bardziej nieusuwalny będzie nałożony washem kolor.
jak pocienisz washa to ci wyjdzie filtrowanie a to sie nakłada na minimum półmat bo na błysku nie bedzie własciwego efektu.
tak to z grubsa wygląda. Ważna jest faktura farby na która nakładasz nowy kolor a nie czy jest tam lakier czy nie.
Re: Popsute malowanie :(
: pt 30 sie 2019, 20:37
autor: Thalgonis
Acha, dzięki Potezu, za wyjaśnienia

Re: Popsute malowanie :(
: pt 30 sie 2019, 23:13
autor: Thalgonis
Szydercza Gała pisze:Znowu chlapales gęstym glutem, wszędzie widać plamki farby. Na tych wielkich mutantach to jeszcze ci to może ujdzie, ale na tym flajhołku takie malowanie to jego pogrzeb....
A teraz Panie Kapitanie?
nie ma żadnych łoszy...
Moja nie widzieć żadnych glutów, Moja zastosowaĆ Wasza metoda 10:1, Moja nie widzieć co malować, ale widzieć pod światło jakiś ślad, czyli malowało się

Re: Popsute malowanie :(
: sob 31 sie 2019, 00:02
autor: Szydercza Gała
Za mało kontrastu, wiecej warstw, spokojnie i bez pospiechu, nikt nie goni.... ale glutów już niet

Re: Popsute malowanie :(
: sob 31 sie 2019, 00:10
autor: Thalgonis
Ufff... Chwalmy Mojżesza (czy jakoś tak)
Moja mieć nadzieja, że Wasza nie kazać mi robić takich gradientów na milimetrowych częściach flajhołkowych

Moja tutaj mieć komfort, bo ta część ma kilka centymetrów w przeciwieństwie do tamtych milimetrowych

Re: Popsute malowanie :(
: sob 31 sie 2019, 00:51
autor: Szydercza Gała
Tam oblecisz temat 3 kolorami zamiast 5, ale tak gradient jak najbardziej, zobacz se na krakowiaku, DA SIĘ

Re: Popsute malowanie :(
: pt 13 wrz 2019, 00:28
autor: Thalgonis
Spotter, zadane do nabycia farbki już mam, a to jest mój „złomek” do ćwiczeń:
To co teraz?
PS. założyć koła i gąski? Jak ćwiczyć to na całego
