Strona 12 z 18

Re: Z-39, Dragon, 1:350

: ndz 11 cze 2017, 20:37
autor: Szydercza Gała
Parawany:

Obrazek

Obrazek

No i na monecie dla odniesienia:

Obrazek

Tratwy:

Obrazek

Obrazek

Pobawiłem sie tez trochę drewnem w ÓTkaH. Jedna udana:

Obrazek

druga do przemalowania, w tle stery:

Obrazek

WIELKIE JOó

Re: Z-39, Dragon, 1:350

: pn 12 cze 2017, 09:09
autor: Yash
:shock:

Re: Z-39, Dragon, 1:350

: pn 12 cze 2017, 09:17
autor: Ojciec Dyrektor
Yash pisze::shock:
:o

Re: Z-39, Dragon, 1:350

: pn 12 cze 2017, 15:02
autor: bohdan
A widzisz, tu właśnie tu jest sęk - klapy za chłodnicą są spięte mechanicznie z klapami lądowania, to właśnie widać na filmiku. Gość obraca kołem, które mechanicznie opuszcza klapy lądowania i widać jak bez żadnego sterowania opuszczane są także klapy za chłodnicą. Natomiast rozchylenie klap za chłodnicą realizowane jest przez termostat (nie elektrycznie) przez siłownik połączony z mechanizmem nożycowym (tak się to nazywa?) więc siłą rzeczy pozycja wzajemna klap lądowania i tych za chłodnicą + tej małej na wloce do chłodnicy jest ściśle od siebie zależna.

Re: Z-39, Dragon, 1:350

: pn 12 cze 2017, 18:39
autor: Szydercza Gała
Oj Bohdan, Bohdan, jak Ty nic o życiu nie wiesz. Zapomniałeś że wzajemne położenie klap i chłodnicy załatwione jest cięgnami, jak wspomniałeś, ALE wszystkie te cięgna przechodzą przez trójnik, razem z linką od spłuczki. Teraz najwazniejsze jest to czy mamy do czynienia z modelem z zainstalowanym dolnopłukiem czy górnopłukiem. Zasadnicze znaczenie ma tutaj doległość jaka ma do pokonania woda, ponieważ w zależności od opóźnienia, moment w którym uruchamiany jest kondensator strumieniowy równa się F+Z(AxB)-8A tak więc Twoeje wyjaśnienia pozbawione są jakiegokolwiek sensu.....

Re: Z-39, Dragon, 1:350

: wt 13 cze 2017, 08:31
autor: bohdan
Tak

Re: Z-39, Dragon, 1:350

: wt 13 cze 2017, 12:21
autor: bohdan
Przyznaję że dolna klapa opuszczala się razem z klapa do ladowania i ta górna unosiła się lub opuszczała. Taka pozycja jak na modelu jest niemozliwa do ustawienia w sprawnym samolocie.

Re: Z-39, Dragon, 1:350

: wt 13 cze 2017, 13:03
autor: Ojciec Dyrektor
Spawam od 15 lat i nie słyszałem większych herezji. Spawaliscie kiedyś w otulinie? Miał jeden z drugim tokarkę w ręce?
O czym my tu gadamy?

Re: Z-39, Dragon, 1:350

: wt 13 cze 2017, 15:28
autor: Szydercza Gała
Jak to o czym, czy Ty wogóle przeczytałeś co byo powyżej OJCIEC??? Czy może po prostu szukasz okazji do siania zamentu i hejtu????
Rozmawiamy tu oczywiście o użyciu atomowej brony Mk. CLXIV w sprzężeniu z Deutz Agrattronem 95 z karburatorem Stromberga, produkowanym od 12/01/1967 do 14/01/1967 o 13:45, bo wtedy zsatąpili go karburatorem typu Magnetti- Marelli......

Re: Z-39, Dragon, 1:350

: wt 13 cze 2017, 17:35
autor: bohdan
Ale po kolei:
1. Kadłub w projekcji bocznej "leży" dobrze:
Obrazek
2. Statecznik i ster kierunku też dobrze trzyma skalę:
Obrazek
3. Owiewka podwozia głównego też może być:
Obrazek
4. Skrzydła - tu się zaczynają pytania w stylu kto ma rację - autor modelu czy planów:
od dołu
Obrazek
od góry
Obrazek
5. Usterzenie poziome - trochę za małe:
Obrazek
6. Smigło - odrobinkę za chude, ale do zaakceptowania:
Obrazek