Strona 13 z 16

Re: syćkie pierdoły co je cooj wie po co dłubię

: wt 19 lut 2019, 20:16
autor: potez
chętnie bym coś po nim odziedziczył i nie chodzi mi o wrogów :lol:

Re: syćkie pierdoły co je cooj wie po co dłubię

: śr 20 lut 2019, 15:46
autor: Thalgonis
Umiejętności masz, to co chcesz więcej? :-)

Re: syćkie pierdoły co je cooj wie po co dłubię

: śr 20 lut 2019, 17:08
autor: potez
Kasa misiu, kasa ;)

Re: syćkie pierdoły co je cooj wie po co dłubię

: śr 20 lut 2019, 20:51
autor: Szydercza Gała
Piniondze to nie fszystko

Re: syćkie pierdoły co je cooj wie po co dłubię

: śr 20 lut 2019, 21:15
autor: timi
Proszę to się samo przecież klei.
Dłubię Prillera i jestem w szoku że Eduard nic nie przekombinował

Re: syćkie pierdoły co je cooj wie po co dłubię

: śr 20 lut 2019, 21:59
autor: Thalgonis
Szydercza Gała pisze:Piniondze to nie fszystko
Ale bez piniendzy tu uj... :D

Re: syćkie pierdoły co je cooj wie po co dłubię

: śr 20 lut 2019, 22:29
autor: potez
timi pisze:Proszę to się samo przecież klei.
Dłubię Prillera i jestem w szoku że Eduard nic nie przekombinował
tak długo jak nie wkładasz żądnej żywicy od edka :lol:

Re: syćkie pierdoły co je cooj wie po co dłubię

: czw 21 lut 2019, 10:46
autor: Arcturus
potez pisze:
timi pisze:Proszę to się samo przecież klei.
Dłubię Prillera i jestem w szoku że Eduard nic nie przekombinował
tak długo jak nie wkładasz żądnej żywicy od edka :lol:
Mam doświadczenie tylko z silnikiem i uzbrojeniem do Foczki i mimo że trochę mnie to zdrowia kosztowało, to nie można za bardzo jeździć po Edku. Tak naprawdę to wszystko fajnie wygląda i pasuje dobrze. Ja miałem jeden problem i chyba jakoś rozwiązałem - coś blokowało silnik w dole, na styku z komorami podwozia. Fakt, że przyjąłem inną kolejność montażu niż kazała instrukcja, wydawało mi się że będzie logiczniej. Ciężko sobie wyobrazić, żeby wszystko zeszło się jak klocki Lego, gdy wstawiamy żywiczną przegrodę ogniową, na to łoże silnika, silnik, od przodu żywiczny pierścień chłodnicy, wydechy tak żeby idealnie kończyły się tak gdzie trzeba i wystawały ponad krawędzie kadłuba - zgrać to wszystko co do ułamków mm to musi być robota prestigiditatorska. Komory uzbrojenia skrzydłowego dla przykładu weszły idealnie.

Re: syćkie pierdoły co je cooj wie po co dłubię

: czw 21 lut 2019, 12:34
autor: potez
nikt nie jeździ ;) Akurat foka z okrągłym nosem jest jednym z wredniejszych samolotów do sklejania tak w ogole, jak ktoś się męczył z legendarnym Dragonem to wie jakie to trudne.
Mam juz złożony kadłub i osłonę silnika, powiem tak, jak się dopieści schodzi się bez szpachli, w jednym miejscu delikatnie od spodu trzeba podlać ca , żeby zakleić szparkę i zrobić z tego wgłębną linię. Ale ten model wymaga delikatnej ręki i dokładnego dopasowywania. Miłośnicy contacty revella z igłą nie mają co tutaj szukać :lol:
Inną sprawa są żywice. Pasowałem brassinia i problem jest niestety taki, że wanna kabiny połaczona z osłoną z tyłu pod kabiną jest za wąska o prawie milimetr i o prawie 2 za krótka, mam nadzieję, że osłona to schowa ale na razie wygląda to źle, dodatkowo jest problem, bo gubi się oś wycięcia w którym odsuwa się kabnna. Z plastikiem nie ma problemu, wszystko pasuje i wydaje mi się, że blaszka kabinowa yahu daje o wiele lepszy efekt. Do tego edek miesza w detalach. Np w plastiku jest prawidłowa blaszka do uchwytu na mapy, z prawidłowo pokazanym montażem a w brassinie to jest niewiadomo co. :? Do tego sa różnice w instalacjach i bynajmniej nie sa to róznice na korzyść brassina. Duże rozczarowanie jak dla mnie, bo do tej pory te żywiczne kabinki to był naprawdę duży plus ze strony edka. Te dwie do foki jakie mam, niestety juz takim plusem dodatnim nie są. :( :(
Poważnie się zastanawiam czy robić otwarte klapy, nie wiem na ile geometria połaczenia skrzydło kadłub będzie w stanie bezboleśnie przejść montaż blach...

Re: syćkie pierdoły co je cooj wie po co dłubię

: czw 21 lut 2019, 21:32
autor: Arcturus
Co do kabiny żywicznej, to porównując to co jest w zestawie z brassinem uznałem, że wydawanie 90 złociszy na to drugie nie ma większego sensu. NA pewno byłoby ładniej, ale czy aż na tyle... Dlatego - chcąc choć raz zrobić rozbebeszony model (wiem, brzydkie są, zepsuta piękna linia samolotu etc.), z żywic zdecydowałem się tylko na silnik + kadłubowe + skrzydłowe uzbrojenie. Tylko :lol: