Bierzesz XF-15, rozcieńczasz tak 1:5-1:6 i zaczynasz malunki. Metoda ta ma na celu malowanie od razu zróżnicowania kolorystki, wykonania wstępu do zacieków. Musisz sobie dokładnie przemyśleć, jak co ma wyglądać, gdzie mają być zacieki a gdzie rozświetlenia.
Póki co bazowym malujesz by osiągnąć podobny efekt jak tutaj. Tylko u mnie z tymi nitami na szoferce przesadziłem:




Wypełniasz panele farbą w środku, akcentując krawędzie, nity, zawiasy oraz już zacieki. Czyli zostawiasz troszkę więcej ciemnego tam, gdzie potem chcesz aby było ciemniej. Zwróć uwagę, że wszystko jest pokryte kolorem, nawet te ciemniejsze miejsca. I teraz już nie możesz zalać modelu farbą. Spokojnie, z wyczuciem proszę.











