Re: A-10 Thunderbolt II 1:72 Italerii
: pt 15 lip 2016, 22:18
wiesz, trudno argumentować oczywiste podstawy modelarstwa. to jak tłumaczyć całkę labradorowimac eyka pisze:Możesz rozwinąć swoją myśl, jakieś argumenty.
wiesz, trudno argumentować oczywiste podstawy modelarstwa. to jak tłumaczyć całkę labradorowimac eyka pisze:Możesz rozwinąć swoją myśl, jakieś argumenty.
Ja jednak obstawiam, że to Ty masz problem z percepcją i to nie tylko na poziomie naszej dyskusji, ale generalnie modelarską.mac eyka pisze:Obawiam się że na wzajem nie zrozumieliśmy się. Nadajemy chyba na tak zwanych różnych falach.
Tam jest prosta analogia, wystarczy przeczytać cytat i cytat do cytatu.mac eyka pisze: Co ma wygrywanie w totka czy poziom zamożności do hobby i sposobu spędzania wolnego czasu?
Jakim go widzę napisałem wcześniej i widzę go jako lenistwo. Lenistwo w kontekście tego o co pytał, czym się zachwycał, do czego jak twierdził chciałby dążyć.mac eyka pisze: Czyżbyś model Wiewióra widzisz jako byle jakim, czy hujowym ? A może odnosisz się do czegoś całkiem innego, bo moim zdaniem pokazany A-10 nie ma nic wspólnego z lenistwem czy niedbalstwem
Argumenty na co? Na to, że każdy inny zabieg poza położeniem lakieru (czy chujowym czy porządnym nie ma znaczenia) nazywasz brudem? Światło, cień, przebarwienie, głębie koloru. Ty masz świat czarno biały, dla Ciebie model jest czysty i wystawowy dlatego, że ktoś go prysnął jednym kolorem, a czy wygląda jak zabawka, czy ma lakieru najebane pół centymetra, czy ma zalane detale, to wszystko nie ma znaczenia. Byle coś nie kombinować, napierdolić sprayem na błysk i na półkę.mac eyka pisze: Możesz rozwinąć swoją myśl, jakieś argumenty.
żarówkami handluj a od mojego to z dalekapotez pisze: Diecezja należy do ciebie