M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Moderator: Kamil K
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Z tymi ozdóbkami, błyskotkami, kolorowymi świecidełkami - normalnie jak styl glamour. 
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Czekajcie aż dojdą bransoletki na koła, wtedy to dopiero będzie szyk i styl. 
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
No to czekamy, przebierając niecierpliwie nóżkami 
- Krocionorzec
- Posty: 1097
- Rejestracja: czw 28 lis 2013, 18:51
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Po długich bojach i walkach złożyłem gąsienice. Ostatecznie zrezygnowałem z MasterClubów i zdobyłem Friule. Były łatwiejsze do ogarnięcia ale i tak się niesamowicie namęczyłem - każde ogniwko do wiercenia...

Jak być może zauważyliście, ten Hellcat ma dwa rodzaje kół - albo mówiąc prościej, to samo koło, ale w dwóch odmianach: z osłoną, która miała zapobiegać gromadzeniu się brudu i błota i bez niej. Oryginał ma najpewniej więcej kół bez tychże osłon, ja jednak zdecydowałem się tylko na cztery takowe. Od jednego Kolegi po fachu dostałem koła od M24 Chaffee z Italerki. Trochę różniły się od żywicznych - musiałem przeszczepić osłony piast z żywicznych i dokleić pasek polistyrenu na bandaże, żeby zgadzały się średnicą. Po wszystkim trochę zmaltretowałem bandaże skalpelem i nitro.


Tak to teraz wygląda ze złożonymi kapciami. Oczywiście wszystko poskładane na sucho, więc geometria trochę leży.
Pozdrowienia!

Jak być może zauważyliście, ten Hellcat ma dwa rodzaje kół - albo mówiąc prościej, to samo koło, ale w dwóch odmianach: z osłoną, która miała zapobiegać gromadzeniu się brudu i błota i bez niej. Oryginał ma najpewniej więcej kół bez tychże osłon, ja jednak zdecydowałem się tylko na cztery takowe. Od jednego Kolegi po fachu dostałem koła od M24 Chaffee z Italerki. Trochę różniły się od żywicznych - musiałem przeszczepić osłony piast z żywicznych i dokleić pasek polistyrenu na bandaże, żeby zgadzały się średnicą. Po wszystkim trochę zmaltretowałem bandaże skalpelem i nitro.


Tak to teraz wygląda ze złożonymi kapciami. Oczywiście wszystko poskładane na sucho, więc geometria trochę leży.
Pozdrowienia!
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
O w mordkę jeża... Taka dłubanina przy kółkach...

====================
Thalgonis -> https://modelarstwozpudla.pl/
Thalgonis -> https://modelarstwozpudla.pl/
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
ciekawy patent z bandażami.
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Bardzo mała aktualizacja, ale choróbsko mnie dopadło. Dorobiłem Hellcatowi przednie błotniki z blaszki.
Jeszcze trzeba będzie je "przyspawać", ale to później, razem z resztą detali.
Pozdrowienia!
Jeszcze trzeba będzie je "przyspawać", ale to później, razem z resztą detali.
Pozdrowienia!
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Ufff... drobnica na swoim miejscu. Wszystko z jakiś starych blaszek, które wygrzebałem tu i tam, parę rzeczy jak śruby na burtach kadłuba własnej produkcji z profili. Trzeba jeszcze dorobić sporo spawów wokół detali, potem bambetle to koszów na wieży i będzie koniec budowy.








Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Uff... Wygląda na to, że po pół roku przebrnąłem przez proces budowy. Oczywiście rzeczywistego czasu pracy nie było aż tyle, bo od maja do sierpnia nie siadłem do modelu nawet na moment. Niemniej jednak nie mogłem się oprzeć, żeby nie złożyć go całego do kupy i sprawdzić jak to się prezentuje.


Od ostatniej aktualizacji pojawiły się spawy we wszelkich koniecznych miejscach oraz przygotowałem bambetle. Te na prawym koszu częściowo rzeźbione z Green Stuff, ale że ciężko coś urzeźbić na kilku drucikach, żeby ich nie urwać, to wspomogłem się kawałkami lateksowych rękawiczek - podobnie jak na T-55A czy ZSU-57-2.


Nie miałem odpowiedniej skrzynki amunicyjnej do Browninga, która by pasowała na tą stojąca na dziwnym "czymś" po lewej stronie wieży, więc sobie ją zrobiłem z blaszki i dodałem jakiś zawiasik foto ze szpargałów. Tak samo jak dziwne "coś" (gruba tektura/cienka sklejka?" na którym rzeczona skrzynka stoi - powstało z polistyrenu.


Złożony model natchnął mnie też do małego résumé, lub jak wolicie remize.
I wyszło mi, że naprawdę dawno, jeśli kiedykolwiek, tak się narobiłem...:
- obniżenie pozycji rolek podtrzymujących gąsienice
- ruchome zawieszenie (środkowe koła)
- przerobione obręcze kół napinających
- wymienione osłony lamp i klaksonu
- nowa lina holownicza
- wymienione błotniki
- dorobione mocowania tylnych błotników
- nawiercone lampy
- dodane wszystkie poręcze i uchwyty z drutu
- nowe fototrawione uchwyty na narzędzia i osprzęt
- korba rozruchowa dorobiona z drutu
- gąsienice wymienione na metalowe
- dodane koła żywiczne i od M24 Chaffee z Italeri (przerobione…)
- dorobione z drutu kosze na wieży
- dorobione z polistyrenu małe zasobniki wieżowe
- instalacja elektryczna i wiele detali wewnątrz wieży, np. zasobniki amunicyjne
- dodane radio R-113
- komora silnikowa wraz z żywicznym silnikiem i wydechami własnej produkcji
- siatki nad silnikiem od podstaw
- wymienione mocowanie anteny
- dorobione śruby na burtach kadłuba
- wymieniona lufa w M2 Browning + sporo detali
- dodane opancerzenie na obrotnicy KM-u
- nowe mocowania na zapasowe gąsienice na wieży
- mnóstwo spawów na kadłubie i wieży (pręty polistyrenowe), oraz wokół detali (magic sculpt/Green stuff)
- druciane uchwyty wokół wieży
- faktura odlewu na jarzmie działa + drobna przeróbka kształtu
- dorobiona osłona celownika
- siatki nad wylotami chłodzenia transmisji,
- i parę innych mniejszych i większych zmian/wymian części na żywiczne lub z innych zestawów…
I po co to?

Pozdrowienia!


Od ostatniej aktualizacji pojawiły się spawy we wszelkich koniecznych miejscach oraz przygotowałem bambetle. Te na prawym koszu częściowo rzeźbione z Green Stuff, ale że ciężko coś urzeźbić na kilku drucikach, żeby ich nie urwać, to wspomogłem się kawałkami lateksowych rękawiczek - podobnie jak na T-55A czy ZSU-57-2.


Nie miałem odpowiedniej skrzynki amunicyjnej do Browninga, która by pasowała na tą stojąca na dziwnym "czymś" po lewej stronie wieży, więc sobie ją zrobiłem z blaszki i dodałem jakiś zawiasik foto ze szpargałów. Tak samo jak dziwne "coś" (gruba tektura/cienka sklejka?" na którym rzeczona skrzynka stoi - powstało z polistyrenu.


Złożony model natchnął mnie też do małego résumé, lub jak wolicie remize.
- obniżenie pozycji rolek podtrzymujących gąsienice
- ruchome zawieszenie (środkowe koła)
- przerobione obręcze kół napinających
- wymienione osłony lamp i klaksonu
- nowa lina holownicza
- wymienione błotniki
- dorobione mocowania tylnych błotników
- nawiercone lampy
- dodane wszystkie poręcze i uchwyty z drutu
- nowe fototrawione uchwyty na narzędzia i osprzęt
- korba rozruchowa dorobiona z drutu
- gąsienice wymienione na metalowe
- dodane koła żywiczne i od M24 Chaffee z Italeri (przerobione…)
- dorobione z drutu kosze na wieży
- dorobione z polistyrenu małe zasobniki wieżowe
- instalacja elektryczna i wiele detali wewnątrz wieży, np. zasobniki amunicyjne
- dodane radio R-113
- komora silnikowa wraz z żywicznym silnikiem i wydechami własnej produkcji
- siatki nad silnikiem od podstaw
- wymienione mocowanie anteny
- dorobione śruby na burtach kadłuba
- wymieniona lufa w M2 Browning + sporo detali
- dodane opancerzenie na obrotnicy KM-u
- nowe mocowania na zapasowe gąsienice na wieży
- mnóstwo spawów na kadłubie i wieży (pręty polistyrenowe), oraz wokół detali (magic sculpt/Green stuff)
- druciane uchwyty wokół wieży
- faktura odlewu na jarzmie działa + drobna przeróbka kształtu
- dorobiona osłona celownika
- siatki nad wylotami chłodzenia transmisji,
- i parę innych mniejszych i większych zmian/wymian części na żywiczne lub z innych zestawów…
I po co to?

Pozdrowienia!
