domek złożony, czas na kolorowanie
zacząłem od podkładu z surfacera 500, żeby zobaczyć babole, które powstały na etapie montażu.
pierwsze kolory to Tamiya silver x11 (ponieważ domek jest z blachy cynkowej, a chciałem pokazać gdzieniegdzie odłażącą farbę)
i szary Lifecolor roof dirt aby zgasić trochę srebrzenie i zrobić jakąś bazę pod zdrapki

w moim przypadku termin
brzydzenie ma bardzo dosłowny wymiar
następnie lakier do włosów i kolory kamuflażu
Pierwsze próby z dobieraniem kolorów wykonywałem na dachu (a jednocześnie w piwnicy

)
Rzadko w swoich modelach mam okazję robić kamuflaż, więc było to swego rodzaju wyzwanie.
Jakiś czas temu będąc na pokazie we Wrocławiu słyszałem jak Kamil przekonywał, że do maskowania plam kamuflażu można wykorzystywać zwykłą plastelinę, więc postanowiłem spróbować. i.... faktycznie można
to był też dobry moment, aby zabezpieczyć powierzchnie lakierem bezbarwnym gunze, co pozwala na późniejsze ścieranie nadmiarów kolorów (np. zacieków) bez obawy, że zejdzie wszystko łącznie z podkładem.
następnie używając kolorów model air idf sand i orange rust zrobiłem bazę pod przykurzenia, wypłowienia i zacieki
dalej gotowy łosz od Modellers World
wymalowanie dachu to dosyć trudny dla mnie temat, bo miałem rozbieżne koncepcje, które się ciągle zmieniały, więc co raz pojawia się na zdjęciach w innej odsłonie.
Dalej trochę zabawy z zaciekami.
Przy okazji postanowiłem wypróbować chyba wszystko co mam do malowania rdzy
nie wszystko się sprawdziło, ale o tym w następnym odcinku
P.S.
przepraszam za nieostrości na zdjęciach, które są wynikiem drgań ręki na długim czasie naświetlania.