podmieniłem. Jebane gugle znaleźli sposób na promowanie nowy.Krocionorzec pisze:Znaczy się mamma mia wogle nie widać fotek tylko napisiki "obrazek"!!!!
We worku
Moderator: Ojciec Dyrektor
- Ojciec Dyrektor
- Posty: 1270
- Rejestracja: śr 28 maja 2014, 05:43
- Lokalizacja: USGERPETE
- Kontakt:
Re: We worku
- Ojciec Dyrektor
- Posty: 1270
- Rejestracja: śr 28 maja 2014, 05:43
- Lokalizacja: USGERPETE
- Kontakt:
Re: We worku
Autko dalej, taka zabawa w kolory że sobie wlewam i rozcieńczam mocno a potem dodaje po kropelce farbe i się robi głebszy kolor, troche mocne kontrasty, ale nawet mi pasuje.
Podziękowania dla KFSa za możliwość poustawiania sobie aparaciku w jego fabryce a najbardziej za tip że żarówy nie powinny leżeć na modelu
teraz chyba lepiej.




Podziękowania dla KFSa za możliwość poustawiania sobie aparaciku w jego fabryce a najbardziej za tip że żarówy nie powinny leżeć na modelu




- Ojciec Dyrektor
- Posty: 1270
- Rejestracja: śr 28 maja 2014, 05:43
- Lokalizacja: USGERPETE
- Kontakt:
Re: We worku
Katiusza inaczej organy stalina bo stalin lubił muzyke i na niej grał różne utwory ja też lubie muzyke więc wybrałem ten muzyczny modelik aby na nim grać, dlatego można powiedzieć że ta miniatura to organy ojca dyrektora.


model ten dostałem od żony i miała być to taka forma żartu że katiusza od katarzyny. musze go w związku z tym robić niebyt brudego aby małżonka nie pomyslała że np pobrudziłem bo nie wiem, bo mi sie nie podoba czy coś. musze także sie przykładać i szlifować części, nie zostawiac zadziorów plastiku i usuwać slady po wypychaczach a bardzo tego kurwa nie lubię bo uważam to za formę artystycznej ekspresji i znak rozpoznawczy moich modeli.
oczywiście in progres, ale niewiele zostało więc jest szansa że dostane obiad w tym tygodniu.


model ten dostałem od żony i miała być to taka forma żartu że katiusza od katarzyny. musze go w związku z tym robić niebyt brudego aby małżonka nie pomyslała że np pobrudziłem bo nie wiem, bo mi sie nie podoba czy coś. musze także sie przykładać i szlifować części, nie zostawiac zadziorów plastiku i usuwać slady po wypychaczach a bardzo tego kurwa nie lubię bo uważam to za formę artystycznej ekspresji i znak rozpoznawczy moich modeli.
oczywiście in progres, ale niewiele zostało więc jest szansa że dostane obiad w tym tygodniu.
Re: We worku
Powiadasz że ta miniatura to organ ojca dyrektora ... hm ciekawe, ciekawe - kibicuję w trzecim rzędzie .
Re: We worku
Będzie Pan zadowolony, i małżonka będzie zadowolona.

- Krocionorzec
- Posty: 1097
- Rejestracja: czw 28 lis 2013, 18:51
Re: We worku
Katiusza... ale ja lubiłem tym napierdalać w kompany of hirołs
jedyny widok tu to brak perspektyw
Re: We worku
Fajnaa , nawet bardzo!

ooo to widzę że nie tylko ja grałemAlex976 pisze:Katiusza... ale ja lubiłem tym napierdalać w kompany of hirołs
- Ojciec Dyrektor
- Posty: 1270
- Rejestracja: śr 28 maja 2014, 05:43
- Lokalizacja: USGERPETE
- Kontakt:
Re: We worku
Też się pyka w COHa
masz już farbki Robert?
