DZIKI WARSZTAT

Moderator: konrad_dzik

Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: DZIKI WARSZTAT

Post autor: KFS-miniatures »

Sądzę, że obserwujemy narodziny nowego okresu w twórczości tego artysty. Wydaje się, że jego wciąż nieukończone działo "Heńkel Puszkin" doprowadziło go na skraj wyrazu artystycznego poprzez performance destrukcji, opiewający fatalizm, będący szczytem stylistyki gore w tym dojrzałym ewpigiźmie. Taką pierwszą jaskółką ten nowej fali w twórczości była zrobiona jakby od niechcenia instalacja przestrzenna "Niespalony Mormon", częściej spotykana w literaturze jako "Ocalały'16". Jest to pierwsze dzieło w którym już w finalnej fazie tworzenia artysta zdecydował się ocalić tą instalację w jej pierwotnej formie. Mamy tu do czynienia z bardzo ważną zmianą w twórczości, widzimy odejście w procesie twórczym od obrzędu uświęcenia przez ogień, a obiekty ekspresji choć poddane pewnym naciskom sił zewnętrznych, z bardzo wyraźnie odciśniętym piętnem czasu, pozostają w swojej pierwotnej formie. Część badaczy twórczości artysty widzi tutaj inspiracje czyśćcem i widzi w tym obnażenie zawieszenia w jakim znajdują się dusze czekające na sąd ostateczny nie mając swojego miejsca ani w niebie ani w piekle. Wyciąga się tu na pierwszy plan właśnie te silne ślady zużycia, sugeruje się wręcz tylko pozorną zdolność obiektów do dalszego działania. Ważną, często podkreślaną cechą jest też symboliczny worek pokutny występujący licznie na pracach z tego okresu, niekiedy nawet całe struktury z takich worków, opasane powrozem - występujące również w opisywanym tutaj dziele. Druga z wiodących teorii na temat znaczenia nowego horyzontu w twórczości artysty jest zgoła odmienna i skupia się na kolorze. Tutaj dominują jasne barwy, zebrane w dwóch grupach. Pierwszą z nich jest grupa "słoneczna" zawierająca szeroka paletę odcieni ochry, drugą zaś jest "popiół", zestaw delikatnych szarości których artysta zaczął odważniej używać tworząc formę "Koń" oraz współwystępującą z nią mniejszą formę "Biskup". Właśnie te dwie rzeźby, połączone w jedną instalację tworzą według części badaczy zalążek nowego trendu nazywanego w polskiej literaturze "Tułacz". Trafniejsza wydaje się jednak nazwa dominująca w literaturze anglosaskiej, lepiej oddająca korespondencję koloru z tematyką czyli "Nomada", uwypuklająca tą zależność kolorystyczną, ciepłe, niekiedy świetliste odcienie ochry nawiązują do rozpalonego piasku pustyni. Dzisiaj znając nieco więcej prac z tego okresu powinniśmy skłonić się ku określeniu "Pielgrzym". Być może właśnie tu leży klucz do zrozumienia tego nowego nurtu. Formy wciąż są "zmęczone", pełne odrapań, przydymień - pamiątek po przebytych doświadczeniach życiowych. Są one jednak przygaszone szarością popiołu. Jak twierdzi część badaczy widzimy tutaj wyraźnie, że wszystkie formy przeszły przez oczyszczający rytuał ognia, jednak część z nich w ogniu dojrzała i okrzepła - podobnie jak artysta, który wszedł na nowy poziom artystycznej ekspresji. I tutaj właśnie mamy do czynienia z tymi formami które przeszły przez ogień i go przetrwały. Wspomnieniem tego są właśnie barwy popiołu, zaś liczne w tym okresie pojawiające się tobołki są wyrazem pamięci o tym co przeminęło, nie są jednak ciężarem tak wielkim aby nie iść naprzód. Tego najlepszym wyrazem jest właśnie wspominana instalacja "Koń i Biskup", kolejne zaś prace wiodą za nimi dziwaczny korowód pokracznych kuriozów. Jednak w całym tym surrealistycznym misterium, z racji barw często przyrównywanym do chocholego tańca część badaczy odnajduje nową nić w ewpigiźmie, niemal nieobecną do tej pory jaką jest optymizm, obrazowany ciepłymi słonecznymi barwami. ;o)
Awatar użytkownika
Ojciec Dyrektor
Posty: 1270
Rejestracja: śr 28 maja 2014, 05:43
Lokalizacja: USGERPETE
Kontakt:

Re: DZIKI WARSZTAT

Post autor: Ojciec Dyrektor »

Dokładnie!
Awatar użytkownika
grzegorz75
Posty: 1119
Rejestracja: pt 04 sty 2013, 21:54

Re: DZIKI WARSZTAT

Post autor: grzegorz75 »

Popieram !
Awatar użytkownika
konrad_dzik
Posty: 608
Rejestracja: śr 28 maja 2014, 21:01
Lokalizacja: W-wa

Re: DZIKI WARSZTAT

Post autor: konrad_dzik »

KFS-miniatures pisze:Sądzę, że obserwujemy narodziny nowego okresu w twórczości tego artysty. Wydaje się, że jego wciąż nieukończone działo "Heńkel Puszkin" doprowadziło go na skraj wyrazu artystycznego poprzez performance destrukcji, opiewający fatalizm, będący szczytem stylistyki gore w tym dojrzałym ewpigiźmie. Taką pierwszą jaskółką ten nowej fali w twórczości była zrobiona jakby od niechcenia instalacja przestrzenna "Niespalony Mormon", częściej spotykana w literaturze jako "Ocalały'16". Jest to pierwsze dzieło w którym już w finalnej fazie tworzenia artysta zdecydował się ocalić tą instalację w jej pierwotnej formie. Mamy tu do czynienia z bardzo ważną zmianą w twórczości, widzimy odejście w procesie twórczym od obrzędu uświęcenia przez ogień, a obiekty ekspresji choć poddane pewnym naciskom sił zewnętrznych, z bardzo wyraźnie odciśniętym piętnem czasu, pozostają w swojej pierwotnej formie. Część badaczy twórczości artysty widzi tutaj inspiracje czyśćcem i widzi w tym obnażenie zawieszenia w jakim znajdują się dusze czekające na sąd ostateczny nie mając swojego miejsca ani w niebie ani w piekle. Wyciąga się tu na pierwszy plan właśnie te silne ślady zużycia, sugeruje się wręcz tylko pozorną zdolność obiektów do dalszego działania. Ważną, często podkreślaną cechą jest też symboliczny worek pokutny występujący licznie na pracach z tego okresu, niekiedy nawet całe struktury z takich worków, opasane powrozem - występujące również w opisywanym tutaj dziele. Druga z wiodących teorii na temat znaczenia nowego horyzontu w twórczości artysty jest zgoła odmienna i skupia się na kolorze. Tutaj dominują jasne barwy, zebrane w dwóch grupach. Pierwszą z nich jest grupa "słoneczna" zawierająca szeroka paletę odcieni ochry, drugą zaś jest "popiół", zestaw delikatnych szarości których artysta zaczął odważniej używać tworząc formę "Koń" oraz współwystępującą z nią mniejszą formę "Biskup". Właśnie te dwie rzeźby, połączone w jedną instalację tworzą według części badaczy zalążek nowego trendu nazywanego w polskiej literaturze "Tułacz". Trafniejsza wydaje się jednak nazwa dominująca w literaturze anglosaskiej, lepiej oddająca korespondencję koloru z tematyką czyli "Nomada", uwypuklająca tą zależność kolorystyczną, ciepłe, niekiedy świetliste odcienie ochry nawiązują do rozpalonego piasku pustyni. Dzisiaj znając nieco więcej prac z tego okresu powinniśmy skłonić się ku określeniu "Pielgrzym". Być może właśnie tu leży klucz do zrozumienia tego nowego nurtu. Formy wciąż są "zmęczone", pełne odrapań, przydymień - pamiątek po przebytych doświadczeniach życiowych. Są one jednak przygaszone szarością popiołu. Jak twierdzi część badaczy widzimy tutaj wyraźnie, że wszystkie formy przeszły przez oczyszczający rytuał ognia, jednak część z nich w ogniu dojrzała i okrzepła - podobnie jak artysta, który wszedł na nowy poziom artystycznej ekspresji. I tutaj właśnie mamy do czynienia z tymi formami które przeszły przez ogień i go przetrwały. Wspomnieniem tego są właśnie barwy popiołu, zaś liczne w tym okresie pojawiające się tobołki są wyrazem pamięci o tym co przeminęło, nie są jednak ciężarem tak wielkim aby nie iść naprzód. Tego najlepszym wyrazem jest właśnie wspominana instalacja "Koń i Biskup", kolejne zaś prace wiodą za nimi dziwaczny korowód pokracznych kuriozów. Jednak w całym tym surrealistycznym misterium, z racji barw często przyrównywanym do chocholego tańca część badaczy odnajduje nową nić w ewpigiźmie, niemal nieobecną do tej pory jaką jest optymizm, obrazowany ciepłymi słonecznymi barwami. ;o)
Tyle, tylko że wpędzają „wspólnotę” malarzy w schemat, który łatwo jest opanować i dokonać postępów /tylko w ramach niego/. Po osiągnięciu pewnego poziomu, nie da się już zrobić kroku naprzód, bo schemat staje się ograniczeniem.
Po co łapać króliczka, skoro tak przyjemnie się go goni
futrzaków nie obsługujemy
Awatar użytkownika
potez
Posty: 1419
Rejestracja: czw 12 lip 2012, 09:46

Re: DZIKI WARSZTAT

Post autor: potez »

No własnie w tym momencie dochodzimy do sedna artystycznej wypowiedzi. Czy autor dzieła afirmuje ograniczenia jakie narzuca mu schemat czy tez wprost przeciwnie buntuje sie przeciwko ograniczeniom schematu i pokazuje nam to w kolejnej niezliczonej próbie kolejnego dzieła jakże podobnego do poprzednich poprzez żmudne udowanie warstw swiadomości schematu?
tak, jestem #ponurymodelaż
Awatar użytkownika
bohdan
Posty: 2898
Rejestracja: czw 21 mar 2013, 11:51

Re: DZIKI WARSZTAT

Post autor: bohdan »

Tak
Panzer
Posty: 1022
Rejestracja: pn 25 cze 2012, 10:44

Re: DZIKI WARSZTAT

Post autor: Panzer »

Pan mówi o tekście, ale pan ma na myśli wyłącznie treści, których tu nie ma. Aha. No więc jeśli to jest forma bez treści, to nie ma to waloru obiektywności, no więc jest to formalizm. I to jest groźne, ale formalizm jest jeszcze groźny dlatego, że jak nie ma tam treści, to po prostu można tam sobie podkładać różne treści i może nawet takie, które by nam tu nie odpowiadały.
Komentarze na polskich forach dyskusyjnych? Tak ja to widzę:
Obrazek
Awatar użytkownika
konrad_dzik
Posty: 608
Rejestracja: śr 28 maja 2014, 21:01
Lokalizacja: W-wa

Re: DZIKI WARSZTAT

Post autor: konrad_dzik »

I dalej, lufcik uchylony:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Po co łapać króliczka, skoro tak przyjemnie się go goni
futrzaków nie obsługujemy
Awatar użytkownika
bohdan
Posty: 2898
Rejestracja: czw 21 mar 2013, 11:51

Re: DZIKI WARSZTAT

Post autor: bohdan »

Tak
Awatar użytkownika
micmal
Posty: 576
Rejestracja: śr 27 cze 2012, 23:49

Re: DZIKI WARSZTAT

Post autor: micmal »

:D :piwo:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Konrad Dzik”