Strona 25 z 25

Re: Popsute malowanie :(

: czw 21 sty 2021, 11:55
autor: Rafał B
Szydercza Gała pisze:...
Odpowiedź jest prosta...inaczej maluje się czołgi, inaczej samoloty.
Jeśli ktoś specjalizuje się tylko w pancerce, jak ja np, to ciężej jest mi zmalować fajnie samolot, bo inaczej rozkłada się "gra światła".
...i to jeszcze zmalować tak sensownie, by nie narazić się na określenie tandetnego kafelkowania 8-)

Re: Popsute malowanie :(

: czw 21 sty 2021, 14:15
autor: Szydercza Gała
bulszit :piwo:
Tym bardziej że mówimy tu głównie o pomalowaniu tego obiektu, a nie jego późniejszym zeszmaceniu.

Re: Popsute malowanie :(

: czw 21 sty 2021, 16:08
autor: sinus
Thalgonis pisze:OK. Jak popsute to popsute :-)
To model ćwiczebny, więc proszę nie oceniać jakości sklejenia :) tylko luknąć na zmalowanie... Może być?
No i się rozpętała dyskusja, a kolega chciał się tylko upewnić czy na pewno jest zepsute :D
Może być. Jest zepsute.
Mam nadzieję że pomogłem :piwo:

Re: Popsute malowanie :(

: czw 21 sty 2021, 16:42
autor: Thalgonis
Panowie, verydankeszenke :) Ale że mam dziś zły dzień to i się powynaturzam troszeczkę ;-)

„Marmur” robię zawsze, metodą czarny surf, na to marmurek z białego ale tylko na samych płytach - łączenie płyt poszycia zostawiam czarne. Czyli od razu taki niby preszejding. No a na to „Waszą metodę” ;-) cienkich warstw. I zależnie od rodzaju malowania (w sensie kamo) różnie to to wychodzi. Tu zjebało się, a np. przy Me163 wyszło fajnie, nie tak ciemno. A robione TAK SAMO, tymi samymi farbami etc. W ogóle widzę u siebie „tendencję”: im większa powierzchnia do zmalowania tym bardziej ch...o wychodzi :D Vide ten przywołany Komet (bo to małe gówienko jest) albo z pancerki ten karaluch Rutscher :) Po drugiej stronie: bydle Do215 i chociażby aktualny King...
Zaczynam dojrzewać do powolnego odpuszczania sobie tej „zabawy” :oops: Bo ewidentnie brak tego „czegoś” żeby wykończyć model na tip-top... I nie jest to kwestia, że niby nie robię warsztatów, nie pokazuję co chcę robić, bo tu dowodem jest przywołany King, czy też U-boat - warsztat jest, uwagi były a mimo to jeden ruch i poooooszło się czesać... Nie jest to także kwestia braku wiedzy jak to „coś” powinno być zrobione - w końcu w sieci jest multum warsztatów, wzorów, SBSów...
Chyba popełnię jeszcze ze trzy czy cztery plastiki (bo strasznie chcę je mieć w gablotce :D - Tiger, 109-ka G14, Dr. I i Ta152), a potem zrobię resume sumienia ;-)

Re: Popsute malowanie :(

: czw 21 sty 2021, 17:19
autor: levee
A ja przy okazji tych wynurzeń zapytam znawców i stosowaczy - co takiego jest w tym czarnym podkładzie i białym akcentowaniu światła lub marmurkowania? PRzecież tak na zdrowy rozum - marmurki wymagają niewielkiej plamki, zatem trudno osiągnąć coś, co jest nawet niew białym, a jasnym szarym i nadal marmurkiem - chyba że obleci się tym białym po całości i zostawi tylko niewielkie ilości czarnego. No ale po co wtedy było mazać całość na czarno na początku, skoro jasne gorzej kryją ciemne. Na koniec wychodzi i tak słaby kontrast tego marmurka, a przecież na to idą jeszcze cienkie warstwy bazy - i żeby ten marmurek był widoczny to muszą być naprawdę cienkie - ale wtedy baza wychodzi ciemna, bo przecież całość jest na czarnym podkładzie. Nie rozumiem
Nie lepiej marmurkować na bazie? Jak Karol np?

Re: Popsute malowanie :(

: czw 21 sty 2021, 17:30
autor: Szydercza Gała
Zgadzam sie z kolega Leevim. Kiedy juz jakims cudem maluję samolot, to na szarym podkładzie robie podziały paneli i tez nie czarnym a czyms pokrewnym z późniejszym kolorem. Na makaronie pod piaskowy jechałem brązowym, pod szary spód pancergrałem. Potem to przefiltrowałem to bazą. Na to 2 hajlajciki w postaci marmurków i znowu baza. Dopóki nie spierdoliłem wszystkiego wENRZykami, wygladało zajebiście :lol: Ostatniraz rzeźbiłem z czarnego w Dantonie i niegdy więcej :lol:

Re: Popsute malowanie :(

: czw 21 sty 2021, 20:34
autor: Rafał B
Thalgonis pisze:...
Pocieszę Cię, bo u mnie malowanie każdego modelu zawsze jest wyzwaniem, a końcowy efekt niejako dziełem przypadku.
...a wyobraź sobie tylko, jak bolesnym jest spieprzyć malowanie skracza :lol:
Sklejam modele z przerwami od 40 lat z czego na poważnie od jakichś 10ciu i nadal wiem, że nic nie wiem :lol:
Nie zrażaj się zatem, tylko kombinuj, słuchaj co Ci koledzy podpowiadają i próbuj to wdrażać ale przede wszystkim, sam spróbuj wyczuć malowaną bryłę.

Re: Popsute malowanie :(

: pt 22 sty 2021, 00:57
autor: Spotter
Maciek, Ty potrzebujesz pomocy na żywo. Warsztaty dla ciebie są niezbędne. Obiecuję, że na najbliższych poświęcę ci kilka godzin i pokaże, krok po kroku co i jak, na przykładzie jakiegoś pancernego łazika