Strona 255 z 281

Re: sie robi sie

: pt 13 sty 2017, 09:55
autor: Krocionorzec
Kurde, od czasu tej elficy z wielkim cycem niezły przeskok w malowaniu buź! Czad!

Re: sie robi sie

: pt 13 sty 2017, 10:14
autor: KFS-miniatures
Krocionorzec pisze:niezły przeskok w malowaniu buź!
sie ucze sie, choc idzie mi jak kurwie w deszcz
sinus pisze:a po co brzydzić jak taki ładny
no własnie w tym rzecz, że wybrzydzić chce jakos super delikatnie, zeby nie ryzykowac zabawkowosci i odcinania sie od potstafki, ale jednoczesnie nie niszczyć efektu cukiereczka
grzegorz75 pisze:Chętnie bym go zbrzydził
to sie szarpnij na takiego traktura. z twojej perspektywy ma tę zaletę, ze poskłądasz go w jeden wieczór, z dodatkami własnymi włącznie, i bedzie gotowy do pacynkowania i brzydzenia

Re: sie robi sie

: ndz 15 sty 2017, 20:50
autor: KFS-miniatures
jeszcze guziki, jakies drobne retusze i chyba bedzie gotowa..

Obrazek

Re: sie robi sie

: pn 16 sty 2017, 12:33
autor: grzegorz75
Jeżeli chodzi Ci o czołg nr 142 który jest w poprzednich postach na zdjęciach to to jest 501 batalion a Tygrys 131, który obecnie stoi w Bovington był z 504 batalionu. I jak zostało wyżej napisane Tygrys z Bovington to produkcja z początku 1943 roku natomiast Tygrysy z 501 batalionu to koniec 1942 roku. Różnią się min. tym, że nie maja włazu w tylnej części wieży tylko otwór na pistolet maszynowy. Czołgi z 501 batalionu nie były pomalowane w Dunkelgelb w przeciwieństwie do Tygrysów z 504 batalionu. Nie każdy pojazd wyjeżdżał z niemieckich fabryk w kolorze żółtym. Np Tygrysy, które dotarły na front na początku 1943 roku pod Charków to mimo, ze były już z początku 1943 roku to kolor bazowy miały ciemno szary i na to miały nałożoną białą farbę zmywalną (także w fabryce). Więc to zależało od daty produkcji, od pory roku i od tego gdzie zostały wysłane. W Tunezji widocznie były zamówione w takim kolorze i od razu je w fabryce pomalowano na kolor zielony bądź oliwkowy.

Re: sie robi sie

: wt 17 sty 2017, 00:11
autor: KFS-miniatures
Dzięki, Panowie za wsparcie i otuchę :piwo:

Podbudowany nie najgorszym zakończeniem tej wpadki, nabrałem energii i celem sprawdzenia rezultatów poprawek, prysnąłem model Mr.Surfacer 1000. Ujawniło się kilka niedoróbek, ale da się wytrzymać (oczywiście po korekcie)

Obrazek

Re: sie robi sie

: wt 17 sty 2017, 00:39
autor: potez
ten drugi pales co dales w fotoszopie, spokojnie mogłwś skasować na forum.
no i tradycyjne pytanie, gdzie są cycki????
poza tym obleci. :piwo:

Re: sie robi sie

: wt 17 sty 2017, 10:31
autor: grzegorz75
No werry jest traktór

Re: sie robi sie

: wt 17 sty 2017, 12:20
autor: PawelG.
potez pisze:ten drugi pales co dales w fotoszopie, spokojnie mogłwś skasować na forum.
no i tradycyjne pytanie, gdzie są cycki????
poza tym obleci. :piwo:
Cycki so ale guziczków nie widać ;)

Re: sie robi sie

: wt 17 sty 2017, 13:01
autor: Krocionorzec
Masz problem z podstawowymi technikami modelarskimi . Podstawowymi . Czystym wycinaniem , klejeniem , obróbką powierzchni , szlifujesz tak , że zacierasz detale , dobór materiałów ściernych kompletnie nietrafiony, silisz się na rycie linii , które gorzej wyglądają niż te na modelu , robisz nitowanie , które tez straszy. Po co ? Malowanie , generalnie ten sam poziom co obróbka powierzchni - ledwo malujesz aerografem i silisz się na marmurki shadingi cieniowanie , a nie potrafisz położyć cienkiej równej warstwy farby , albo jednej ( albo płynnej , albo ostrej ) krawędzi plam kamuflażu. Inna sprawa ,że malowanie źle przygotowanej powierzchni tylko ujawnia wszystkie jej niedoróbki. Po co dorabiasz rakietę jak ona nie trzyma symetrii myślisz , ze z nią model będzie ładniejszy. Powiem brutalnie temu Mirage już nic nie pomoże. Generalnie spieszysz się i jesteś cholernie niedokładny. Nie wyprowadzasz na prostą powierzchnie , już malujesz, zle pomalowałeś , kładziesz kalki , jeszcze nie skończone malowanie , model dostaje podwozie. Dramat I największą frajdę sprawia Ci chyba pisanie postów i wstawiane emotek

Re: sie robi sie

: wt 17 sty 2017, 14:32
autor: grzegorz75
Masz to samo co ja, straszną chęć zobaczenia skończonego modelu, co nie przekłada się na jakość. Dlatego zacząłem prace sobie dzielić na etapy. Ustalam że tego i tego dnia zrobię to i to. Wiedząc że chce zrobić dany etap skupiam się danego wieczoru tylko na nim, nie brnę aby zrobić jak najwięcej jednego dnia tylko dany wybrany etap.