Re: sie robi sie
: czw 27 lip 2017, 17:46
Nie znasz się. To jest ŁYNTYDŻSpotter pisze:Brzydkie. Jakieś takie monotonne to malowanie. Zero modulacji i syfienia. Postarałbyś się następnym razem.
Nie znasz się. To jest ŁYNTYDŻSpotter pisze:Brzydkie. Jakieś takie monotonne to malowanie. Zero modulacji i syfienia. Postarałbyś się następnym razem.




można? można.KFS-miniatures pisze:a w łikend taki sie zrobił sie
bohdan pisze:P-7 u mnie już prawie wykończony i potwierdzam, trochę szlifowania jest potrzebne, ale jeśli chodzi o to to każdy model z którym miałem do czynienia wymagał szlifowania (np. nie spotkałem jeszcze modelu(może w magazynie jakiś się czai:) który nie wymagał szlifowania goleni podwozia, bo zawsze jakieś mikro nadlewki są, a najładniej widać to przy malowaniu). Także wg. mnie temat nadlewek to...- no w ostateczności w końcu jest jakaś dziura(wada) w całym nad którą można snuć wielowątkowe dywagacje:)
Podłoga z imitacją karabinów - fakt trzeba trochę pogłówkować jak wkleić bo myślę, że co modelarz to inny kąt ustawienia karabinów- ( ja odciąłem charakterystyczny bolec z podłogi i dzięki temu ładnie podłoga mi się zgrała z fotelem).
Ale jak już człowiek oczyści elementy z nadlewek to wszystko idealnie pasuje, tak idealnie, że silnik, skrzydła, zastrzały i kadłub można wkleić już po malowaniu.
Kalki również ładnie się kładą, bez specjalnych magicznych sztuczek, ja używam płynu Tamiya Mark Fit Strong i Agama i jest ok, aż przyjemnie się patrzy jak ładnie kalki wchodzą w rowy;)

KFS-miniatures pisze:Pędzelek dodał mi powera ,wiec działam