Re: sie robi sie
: pt 04 sie 2017, 15:43
Trzonki są pomalowane i to nawet dwoma kolorami drewna chociaż może zbyt jasnymi i przy tej zalewającej pomarańczy tego nie widać ale skorzystam z rady i je przyciemnię i zmienię kolory ostrza kilofa i łyżki łopaty.
Drzwi transportera pouchylałem ale innych włazów nie da się otworzyć bo to tani model Revella.
Hmmmm fotka ciekawa i przemyślę jak to zrobić, będzie uzasadnienie do uchylenia przednich drzwi.
Góry raczej bym nie brudził ponieważ pojazd który rusza na krótkie misje badawcze po uzdrowiskach biochem i radioatywnych jest zawsze dokładnie myty i odkażany a ten stoi tam zaledwie dwa dni i znajduje się nie całe 10km od bazy a średnica Zony wynosi około 70km.
Ale utopić tył mu go mogę, będzie, że się zatrzymał i zaczął tonąć. Dołożę linę tak jak na fotce, porozrzuca się jakieś graty dookoła i kości jakiegoś zdechlika.
Drzwi transportera pouchylałem ale innych włazów nie da się otworzyć bo to tani model Revella.
Hmmmm fotka ciekawa i przemyślę jak to zrobić, będzie uzasadnienie do uchylenia przednich drzwi.
Góry raczej bym nie brudził ponieważ pojazd który rusza na krótkie misje badawcze po uzdrowiskach biochem i radioatywnych jest zawsze dokładnie myty i odkażany a ten stoi tam zaledwie dwa dni i znajduje się nie całe 10km od bazy a średnica Zony wynosi około 70km.
Ale utopić tył mu go mogę, będzie, że się zatrzymał i zaczął tonąć. Dołożę linę tak jak na fotce, porozrzuca się jakieś graty dookoła i kości jakiegoś zdechlika.



