Strona 29 z 46

Re: We worku

: wt 07 mar 2017, 17:31
autor: grzegorz75
Tak patrząc na to to co pokazuje Dragon odnośnie tych 90 stopni znowu nasówaja się wątpliwości...
Jak zwykle chinole dali ciała merytorycznie, czy rzeczywiście mogło być mniej niż 90 stopni?

Re: We worku

: wt 21 mar 2017, 16:20
autor: Ojciec Dyrektor
Żałuję że kupiłem shermana z italeri, jest ciulowy i fakty są takie że chcąc wyciągnąć ten model musiałem dokupić linki z eureki, lufy i anteny z RB a w dalszej kolejności będę musiał domówić blachy edkowe i gąski, jak uda się zdobyć to DSy, jak nie to sriule atl-138 i suma sumarum wychodzi na to że trzeba było od razu startować z tascą :?

Obrazek

no i zaczynam na prawdę lubić malowanie figurek, mordki zmywane kilka razy i tego jeszcze nie opanowałem żeby usiąść i sobie maźnąć tak od kopa, ale jeszcze przyjdzie taki czas że se tak bede malował jednom renkom 8-)

worki panzerart do priesta, nic nie pasowało, trzeba było szlifierkom szlifować pół dnia. Po drzewka muszę skiknąć do ogródka jeszcze raz, bo te z dewastacji winogrona dupy nie urywają :lol: na razie czysty, ale myślę że przed łederingiem można go jeszcze trochę porozjaśniać, bo i tak się porozjeżdża po pigmentach.

Re: We worku

: wt 21 mar 2017, 16:50
autor: hiwis
Fajowo Fajoski.

Re: We worku

: wt 21 mar 2017, 16:56
autor: bohdan
Hamulec wylotowy zły :(

Re: We worku

: ndz 09 kwie 2017, 20:18
autor: Ojciec Dyrektor
Tak popatrzyłem na półkę dzisiaj i krzyknąłem do siebie: o kurwa tadek patrz same masz amerykańskie i niemce zaraz przegrają. Dlatego rozpakowałem nowe pudełko, posprawdzałem czy hamulce wylotowe są prawidłowe i lece.
No ogólnie to jest problem bo ten model kupiłem od kolegi levee a może bardziej na miejscu byłoby gdybym powiedział że padłem ofiara oszustwa internetowego, po pierwsze części jest za dużo w pudełku i kolega nic na ten temat nawet nie zająknął, zresztą teraz sobie pluję w brodę że nie sprawdziłem wcześniej ile ma napisanych postów na forum.
No i druga sprawa taka dość istotna to że na pudełku jest napis 12+ i długo myślałem czy w ogóle się za to zabierać.

No ale suma sumarum tak ostatnio szedłem z psem na spacer i mówie a huj se porobie chyba jednak a bo niby dlaczego bym se nie miał robić i w ogóle jak pisałem że dużo amerykańskich bo mam tak te - abram i szrekmana teraz robie no nie i w pudełku tam jeszcze em coś z cyframi i t dwadzieściacoś tam i mówie o kurwa mać to nie może tak być, robie teraz ten niemiecki bo w sumie niemcy OK dobra przegrali te wojne, ale jednak jakies tam walki mieli wcześniej, np tutaj w polsce podobno napadli na nas i potem to różnie nawet na rosje, ale tam było zimno i przegrali HEHEHEHE.

No to tak wstępem a teraz tak, co porobiłem dzisiaj. No to tak najpierw z pudełka wyjąłem i odciąłem kółka, poszlifowałem i skleiłem klejem tamija. na razie to tak na sucho jak to mówią, to Karol bedzie wiedział bo on sie teraz uczy kiedy jest sucho a kiedy śluzowo. dodałem ludki alpajnowe, to takie kiedys robione do tygrysa dwójki, ale że tygrysa opyliłem na alegrze to stwierdzilem że krasnale se zostawie no i teraz jak znalazł do ferdiucha będą, może tylko przemaluje bo od tamtych czasów troche podskilowałem se robienie ludzików.

Teraz fotki, w sumie nudne bo takie z etapu składania, ale dawno nie prowadziłem takich relacji żeby fotopstrykać etapy tego co robię i stwierdziłem że w sumie może to by było fajniejsze niż wsadzanie samych gotowych zabawek. JOŁ

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: We worku

: ndz 09 kwie 2017, 20:48
autor: levee
uzupełnię oprawę muzyczną tej świetnie zapowiadającej się relacji
https://www.youtube.com/watch?v=ErGjJ-SjBQ4

Re: We worku

: ndz 09 kwie 2017, 21:36
autor: karolkonw
gruboo sluzu gruubooo

Re: We worku

: ndz 09 kwie 2017, 22:12
autor: Robert C
Jak bym czytał jakąś paste :shock:

Re: We worku

: pn 10 kwie 2017, 07:44
autor: Ojciec Dyrektor
Robert C pisze:Jak bym czytał jakąś paste :shock:
Sam jesteś makaron. A w ogóle to frendyland by spokojnie wygrał z patonem jakby były takie walki bo miał lepsze lufe.

Re: We worku

: pn 10 kwie 2017, 08:52
autor: Krocionorzec
Aspekt sędziowania na konkursach zawsze bardzo mnie interesował. Będąc gościem lub uczestnikiem konkursów zawsze lubiłem konfrontować własne spostrzeżenia i oceny z ocenami ostatecznymi sędziów. Zastanawiałem się zawsze jaka formuła oceniania najlepiej się sprawdza i prowadzi do jak najbardziej sprawiedliwego werdyktu. Wydawało mi sie do tej pory, że klasyfikacja punktowa jest najbardziej obiektywna, gdyż rozbijając ją na wiele elementów można rzetelnie porównać konkurujące modele. ale nie można zapominać, że ma ona stanowić tylko narzędzie do oceny w rękach sędziów, a najwięcej zależy od nich samych, od przyjętych założeń i własnego odbioru modelu.
Nie może być tak, że sucha punktacja wiąże ręce komisji lub legitymizuje błędne werdykty. Nie dajmy się wpuścić w kanał często słyszanego stwierdzenia, że system czegoś nie pozwala. Co to jest system, dlaczego dajemy mu sie podporządkować i często tracimy zdrowy rozsądek.
W przypadku oceny tych dwóch modeli,wokół której toczy się dyskusja, a w sumie trzech, bo nie wiem dlaczego pomijana jest Iskra, mamy do czynienia z takim przypadkiem. Błędne jest zasadnicze założenie, że stopień trudności wykonania tych modeli jest taki sam. Nic bardziej błędnego. O ile za idealnie wykonany model Lima można by przyznać 100 pkt, to ze względu na dużo niższą trudność wykonania Skytrucka przyznał bym maksymalnie 80 pkt. I dopiero od tych poziomów odejmował bym punkty za stwierdzone przez Komisję niedociągnięcia.
Model Skytrucka jest dobrym modelem, ale w założeniach przyjętych przez autora dużo łatwiejszym w wykonaniu, prześledziłem bardzo uważnie warsztat. Ingerencja w bryłę modelu jest bardzo mała, zakres waloryzacji znacznie mniejszy, natomiast nie wiem dlaczego nie znajduje to odzwierciedlenia na kartach ocen, a w niektórych przypadkach jest odwrotnie, że w tych punktach uzyskuje wyższe noty.
Nie wiem czym kierowali się sędziowie przyznając Skytruckowi aż 3 pkt za odwzorowanie silników i zespołów napędowych, gdy w modelu silniki są zamknięte, za wydechy można dać 0,5 pkt. Takich niekonsekwencji jest dużo więcej i nie jest moja intencją przedstawienie jej szczegółowo, gdyż zabrało by to za dużo miejsca i czasu. Moim głównym wnioskiem, który kieruję w stosunku do komisji jest przyjecie, że stopień trudności wykonania obu modeli jest takim sam
Zarzut, że model Lima nie przedstawia samolotu gotowego do lotu, ale egzemplarz muzealny uważam za absurdalny i nie znajdujący uzasadnienia w regulaminie. Model Lima, aby przegrać w konkurencji ze Skytruckiem musiał by posiadać kardynalne błędy wykonawcze, a takich nie ma, co potwierdziły też liczne wcześniejsze nagrody. Oba modele są wykonane na zbliżonym poziomie jeśli chodzi o typowy warsztat modelarski, można się zgodzić, że Skytruck jeśli chodzi o przyjęty schemat malowania nieco lepiej wypada wizualnie, ale nie jest to modelarska przepaść. Dziwi mnie, że sędziowie bezkrytycznie przyjęli wynik przyznanej przez siebie punktacji, w której oba modele dzieli przepaść 8 pkt, tak to jest przepaść na tym poziomie, bo jest to kategoria profi.
Wydaje mi się, że mamy w tym przypadku do czynienia z sytuacją gdy model ,,ładny" wygrał z na prawdę dobrym. Mnie też to spotkało i dlatego pozwoliłem sobie na ten post. Nie można zapominać o tym, że jest to konkurs i jest to jego pierwszorzędna rola, a nie biesiada modelarska, gdzie liczy się tylko miło spędzony czas. Jest grupa modelarzy, która starty w konkursach traktuje bardzo poważnie, przygotowując modele przez wiele lat. Jeśli spotka się z nierzetelną lub błędną oceną swojego modelu nie będzie uczestniczyć w konkursach i stracimy możliwość oglądania pięknych modeli. Na pewno pojawią się głosy, że to niewielka strata albo czyjeś fochy, ale pamiętajmy, że siłą napędową społeczeństw, firm, zespołów, nie są masy, ale jednostki.