@ Krocionorzec
Po długich bojach i próbach, w końcu coś się wyklarowało:
Dzięki uprzejmości timiego (dzięki raz jeszcze Tomek) dotarły do mnie maski. Ponieważ przy próbie wyklejenia, delikatny klej nie dawał gwarancji, że farba nie podejdzie, uratował mnie pomysł naklejenia na kalkę i pomalowania.
No i to zadziałało, właśnie już całość po sol'eniu jest.
O ile kalka, którą mam, chujowa do wszelkiego druku jest, ale za to kładzie się pięknie ;>