Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)
: pt 31 sie 2012, 14:04
Zima , lub wiosna 1945, gdzieś na lotnisku polowym w Holandii. Daleko od Wimbledonu.Arkady72 pisze:Wimbledon przed sianiem trawy:
Zima , lub wiosna 1945, gdzieś na lotnisku polowym w Holandii. Daleko od Wimbledonu.Arkady72 pisze:Wimbledon przed sianiem trawy:

A wiesz jaka pogoda był np. 9 czy 10 wrzesnia 1940roku?....Grzegorz2107 pisze:Zima , lub wiosna 1945, gdzieś na lotnisku polowym w Holandii. Daleko od Wimbledonu.Arkady72 pisze:Wimbledon przed sianiem trawy:
Grzegorz2107 pisze:
tankmania pisze: Po co myć coś co jest czyste?





Z drugiej strony lód się tworzy na krawędziach natarcia (zdaje się)Arkady72 pisze:Obstawiam, że to podmalówki wytartych do metalu krawędzi natarcia. Wilgoć czy brud przy takiej prędkości raczej by się nie ostały w tych miejscach...
Tak a schodzac niżej sie topi i zostawia wilgotne ślady.spiton pisze:Z drugiej strony lód się tworzy na krawędziach natarcia (zdaje się)Arkady72 pisze:Obstawiam, że to podmalówki wytartych do metalu krawędzi natarcia. Wilgoć czy brud przy takiej prędkości raczej by się nie ostały w tych miejscach...