No i fukanie zakończone, poza blachami, ale to tylko relingi i schodnie. Zrobi się jak mnie przestanie palec boleć Teraz trzeba sie pędzlem pobawić: lufy małokalibrowe, wnetrza nawiewników, drewienka, gold smoki i inne takie.
No dobra, jako ze mi się juz dzi nic nie chce, to w ramach 15 minut dziannie posprzątałem biurko i zrobiłem zdjęcia Kadłub jest złoszon izaciekniety ponad linią wodną, trzeba go tera zalepić i zuzyć część podwodną.
kominy z masztami juz po kopceniu, ale jeszcze bez zacieków i takich tam. Stoją mniej więcej w takiej relacji jak będą stały potem na statku:
suwak:
blaszki:
drewniane guano wszelakie:
No a na tym wszystkim to tylko łoszyk i trzeba to jeszcze zdewastować: