A-10

Czarny
Posty: 861
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 15:53

Re: A-10

Post autor: Czarny »

kamil, ja bym ze skladalnością tak nie demonizował.
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: A-10

Post autor: KFS-miniatures »

ja tez nie, ale ostatnio brałem udział w dyskusji na temat tego, jak to dyskomfortowe jest praca nad szortami.
ale wracajac do italeri vs. hb, to jednak model tego drugiego producenta jest zdecyowanie lepiej zdetalowany. abstrachujac od nitów, na temat których opinie sa podzielone
Czarny
Posty: 861
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 15:53

Re: A-10

Post autor: Czarny »

Ja z zestawu wykorzystam kadlub, szkrzydła ogon i opakowanie na silniki. Kokpit wnetki, turbiny to wszystko żywica będzie. Uzbrojenie pewnie z Kinetica bo mam tego hałdy po kilk F-16.

Ja jestem za tym, żeby robic modele ktore chce sie zrobic a nie kieworać sie tym co jest łatwosklejalne.
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: A-10

Post autor: KFS-miniatures »

Czarny pisze:Ja z zestawu wykorzystam kadlub, szkrzydła ogon i opakowanie na silniki. Kokpit wnetki, turbiny to wszystko żywica będzie. Uzbrojenie pewnie z Kinetica bo mam tego hałdy po kilk F-16.
no tak, ale rozmawialiśmy, który model jest lepszy, a nie do którego łatwiej napchać zywic i blach.
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: A-10

Post autor: tankmania »

KFS-miniatures pisze: jak to dyskomfortowe jest praca nad szortami.
Jakbyś czytał to co jest napisane to byś pewnie doczytał, że np. w moim przypadku nie chodzi o składalność.
KFS-miniatures pisze: abstrachujac od nitów, na temat których opinie sa podzielone
Akurat mnie opinie nie interesują, tylko własne odczucia. Na początku to nawet mi się wydawało fajne, po latach airfixowskich nitów i matchoboxowskich linni podziału wyglądało to na postęp. Niestety w moim przekonaniu rzeczywistość to zweryfikowała po oglądnięciu iluśtam modeli.
Pewnie nadal by mi się wydawało, że jest to niezłe gdyby ktoś nie wymyślił nitowadła które moim zdaniem daje lepsze efekty i pozwala lepiej wyciągnąć bryłę przy malowaniu.
W tej chwili dla mnie najlepsze by były modele tylko z liniami podziału, a z dwojga złego wypukłe nity które można zeszlifować.
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: A-10

Post autor: KFS-miniatures »

tankmania pisze:Akurat mnie opinie nie interesują, tylko własne odczucia.
dlatego właśnie ja napisałem o opiniach; bo sam zadnego doświadczenia z nimi nie miałem dotychczas.
Czarny
Posty: 861
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 15:53

Re: A-10

Post autor: Czarny »

Kamil ale ja na samym poczatku mowilem o italce z airesem. Zobacz na moj pierwszy post ponizej Arkadowego gdzie wkleil kalki TwoBobsa
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: A-10

Post autor: KFS-miniatures »

Czarny pisze:ja na samym poczatku mowilem o italce z airesem
wiem o czym mówiłes. ale pytanie było o co innego
Arcturus pisze:A jak się ta Italerka ma do HB? Dużo gorsza? Bo sporo tańsza...
i nawet to, że w konsekwencji mojej odpowiedzi wywiązała się dyskusja o nitach, to opowieśc o tym co ty zamierzasz zapchać do tego modelu i jak wiele elementów z niego wykorzytać nie zbliża nas do odpowiedzi na tak postawione pytanie.
kiedy italka wypuści na rynek wersję z żywicami i blachami (jak to się jej zdarza) to wtedy bedzie można zweryfikować wynik porównania modeli obydwu producentów. narazie jednak, na pytanie, który model jest lepszy, hb, czy italeri, to porównujac zawartosc fabrycznych zestawów wskazac nalezy na produkt chiński, jako miniaturę mniej kłopotliwą w montażu i bardziej szczegółową, z mniejszą liczbą uproszczeń konstrukcji i bardziej bogatym zestawie podwieszeń.
Awatar użytkownika
timi
Posty: 588
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 21:01

Re: A-10

Post autor: timi »

Ja italerke mam rozgrzebaną plus duży edek. Za model dałem 50zł i tyle jest wart. Składalność bardzo dobra jakość detali do dupy.
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy.
Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem
ODPOWIEDZ

Wróć do „KFS-miniatures”