Czyli robi się syndrom Bytomia. Co robić żeby było dużo chętnych, a jak jest dużo to jest za dużo.KFS-miniatures pisze:jestem absolutnie przeciwny wiekszej sali i zwiekszaniu liczby uczestników. juz teraz był burdel na granicy ogarniecia..
Nie byłem więc teoretyzuję, ale myślę, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Albo ma być dużo i trzeba pomyśleć nad przeorganizowaniem, ale ma być tyle ile jest i po problemie.
