Strona 6 z 25

Re: Popsute malowanie :(

: śr 14 lis 2018, 17:44
autor: Thalgonis
Czółko,

ktoś mi powie co to k...a jest? Na spodzie wyszło dobrze na górze do dupy - taśma taka sama, taka samo przyklejana, obie farby (na spodzie i na górze skrzydła) po całodniowym schnięciu... :cry:
I jak tu się nie pochlastać...

Obrazek

Obrazek

Re: Popsute malowanie :(

: śr 14 lis 2018, 23:05
autor: Panzer
Patrząc na gigantyczny odkurz na górze skrzydła za maskowaniem z całą powagą mogę stwierdzić, że warsztaty w Łodzi są dla Ciebie jedynym ratunkiem...

Re: Popsute malowanie :(

: śr 14 lis 2018, 23:18
autor: potez
zdecydowanie.odłóz malowanie na te 9 dni, szkoda pieprzyc dalej te modele.

Re: Popsute malowanie :(

: czw 15 lis 2018, 15:23
autor: Panzer
Weż tylko swój aero i pomkę, którymi to malowałeś, żebyśmy mogli Ci to ustrojstwo poustawiać.

Re: Popsute malowanie :(

: czw 15 lis 2018, 16:30
autor: Thalgonis
OK, wezmę.
Ale Panowie, pomijając ten odkurz, to jak myślicie, dlaczego, mimo zamaskowania, „przebiły” się przez taśmę te białe gówna, które są widoczne?

Re: Popsute malowanie :(

: czw 15 lis 2018, 16:42
autor: Szydercza Gała
Jeżeli to nie jest zerwana do podkładu farba, to stawiałbym na klej z taśmy. Co to był za szajs, bo zakładam że nie jedynie słuszna tamijunia?

Re: Popsute malowanie :(

: czw 15 lis 2018, 16:46
autor: Thalgonis
No właśnie „jedyna słuszna”... Dlatego się dziwię. Tym bardziej mnie dziwi, że na spodzie jest wszystko OK, a przecież tak samo robiłem...

Re: Popsute malowanie :(

: czw 15 lis 2018, 17:22
autor: Szydercza Gała
Eee to tylko farba co podciekła pod taśmę w rowki, stąd ten głupawy kolor. Wniosek taki płynie z tego że najebałeś tej farby trzy razy więcej niż trzeba było :D HOpaki cię naprostują na warsztatach, nie pękaj.

Re: Popsute malowanie :(

: czw 15 lis 2018, 23:47
autor: potez
Co cie chlopaki naprostuja to naprostuja. A teraz wydrap sobie gwozdziem na scianie:
Jak maluje na niemcach pieprzone zólte v na skrzydlach to najpierw daje bialy podklad, potem zólte tlo, maskuje v i nakladam pozostale kolory. Czyli dokładnie odwrotnie niż zrobileś.
W zyciu nie namalujesz zolta farba paska na ciemnym tle tak zeby nie miala farba pół milimetra grubosci. Żółty prawie nie kryje. Klasyka, malowales tak dlugo az miales kolor. Ale to sie wie jak sie samemu spieprzy. Mam takiego zimowego hartmana sprzed 20 lat - z wierzch spoko bo bylo biale od spodu tez mi podcieklo posdmtasme o na rlm 76 chcialem mieć taki sam żólty jak od góry :lajkonik:

Re: Popsute malowanie :(

: pt 16 lis 2018, 10:53
autor: fragles
Czyli stara dobra zasada przy malowaniu: zaczynać kłaść kolory od najjaśniejszego, a pod żółty i czerwony koniecznie miejscowo biały (lub bardzo jasnoszary) podkład.
Czasem można inaczej, ale trzeba dobrze przemyśleć sposób i skutki.
potez pisze: Ale to sie wie jak sie samemu spieprzy.
Dokładnie tak. Przez to KAŻDY musi przejść praktycznie. :piwo: