Strona 9 z 10
Re: [W] Pz.Kpfw. VI Tiger II Ausf. B (Zvezda, 1:35)
: pt 08 sty 2021, 21:44
autor: Spotter
Też mi się tak kiedyś wydawało. Ale na błysku szybciutko się wszystko zmywa. Na satynie łatwiej kontrolować i poprawiać. Ale przekonaj się sam.
Re: [W] Pz.Kpfw. VI Tiger II Ausf. B (Zvezda, 1:35)
: sob 09 sty 2021, 00:31
autor: Szydercza Gała
Jakieś wydumane masz teorie Spotteru, ja wszystko robię na połysku i nie mam problemów z kontrolą.....
Re: [W] Pz.Kpfw. VI Tiger II Ausf. B (Zvezda, 1:35)
: sob 09 sty 2021, 01:14
autor: Spotter
Nie wydumane. Po prostu na satynie lepiej mi się działa. A w ogóle próbowałeś na satynie?
Re: [W] Pz.Kpfw. VI Tiger II Ausf. B (Zvezda, 1:35)
: sob 09 sty 2021, 15:19
autor: Szydercza Gała
Re: [W] Pz.Kpfw. VI Tiger II Ausf. B (Zvezda, 1:35)
: pn 11 sty 2021, 20:44
autor: Thalgonis
Re: [W] Pz.Kpfw. VI Tiger II Ausf. B (Zvezda, 1:35)
: pn 11 sty 2021, 21:37
autor: Spotter
To że krzywe to nic. Ale grube jak cholera!!! Pocień je zaostrzoną, zwilżoną wykałaczką.
Ten zimm w dziwnych miejscach odpadł. I z tego co pamiętam to nie na minie to powinno być, ale na jakiś beżowy kolor.
Re: [W] Pz.Kpfw. VI Tiger II Ausf. B (Zvezda, 1:35)
: czw 14 sty 2021, 19:10
autor: Thalgonis
Re: [W] Pz.Kpfw. VI Tiger II Ausf. B (Zvezda, 1:35)
: czw 14 sty 2021, 19:52
autor: Spotter
Thalgonis pisze:Niestety, jest trochę problem z kalkami na wieży, widać, że to... kalki
Oj tak. Strasznie się srebrzą. Za mało użyłeś płynu zmiękczającego. Na zimmie trzeba nad tym popracować trochę.
A sam model dla mnie za mało wyrazisty. Nudny, szaro-bury, niczym się nie wyróżniający.
Re: [W] Pz.Kpfw. VI Tiger II Ausf. B (Zvezda, 1:35)
: pt 22 sty 2021, 10:29
autor: Thalgonis
Mogę coś jeszcze z tym zrobić oprócz wywalenia?
Malowanie od nowa na tym co jest? Już nie mam kalek...
Re: [W] Pz.Kpfw. VI Tiger II Ausf. B (Zvezda, 1:35)
: pt 22 sty 2021, 11:07
autor: Spotter
Zostaw, nie trać na niego już sił. Odstaw na półkę aby ci przypominał o błędach jakie popełniłeś. Ja przynajmniej tak robię i to pomaga. Bo ciągłe poprawianie mnie osobiście strasznie męczy: psychicznie i fizycznie.