Strona 10 z 25

Re: Popsute malowanie :(

: pn 28 sty 2019, 20:26
autor: cooper69
To jest ok.

Będą pewnie mieli na stoisku w Bytomiu

Re: Popsute malowanie :(

: pt 01 lut 2019, 21:22
autor: Thalgonis
Panowie (a są tu jakieś Panie?, to sorka :-) ) - głupie pytanie: na gąski do czołga to:
a. tylko pigmenty
b. tylko oilbrushery
c. to i to
?

Re: Popsute malowanie :(

: pt 01 lut 2019, 23:09
autor: cooper69
Masz tu w odpowiednim dziale piękną instrukcję na ten temat.

Re: Popsute malowanie :(

: pt 08 lut 2019, 18:29
autor: Thalgonis
Thalgonis pisze:Nie było białe więc nie wziąłem. Zamówiłem z aledrogo pojemnik z 200 g (mniejszych nie mieli) - co ja z tym zrobię? Z natury nie jestem wazeliniarzem :D
Dobra, nie ważne. Skoro tak dokładnie czyszczę jak zauważył Cooper, to może na koniec każdego czyszczenia NIE zaszkodzi przejechać iglicy tą wazeliną...
No i aerek świetnie działa po przesmarowaniu tą białą wazelinką. A zapasu mam na następne trzy pokolenia :) Dzięki potez za podpowiedź :piwo:

Re: Popsute malowanie :(

: czw 21 lut 2019, 17:33
autor: Thalgonis
Hej,
czy na zimmericie robić takie zacieki jak np. rainmarks czy też streaking grime, czy to się jednak inaczej rozkłada niż na „gołym” pancerzu czołgu?

Re: Popsute malowanie :(

: czw 21 lut 2019, 17:47
autor: cooper69
Thalgonis pisze:Hej,
czy na zimmericie robić takie zacieki jak np. rainmarks czy też streaking grime, czy to się jednak inaczej rozkłada niż na „gołym” pancerzu czołgu?
No chyba logiczne że nie będzie nic ściekać jak po płaskim ale przy pierwszej przeszkodzie uciekać "rynienkami" na boki.
Jest całkiem sporo zdjęć pojazdów z zimmeritem.

Sprawdź sobie najlepiej jak pokryjesz model lakierem czy jakikolwiek płyn (zabarw sobie np. wodę i dodaj do niej płyn do mycia naczyń żeby napięcie powierzchniowe zmniejszyć).

Re: Popsute malowanie :(

: czw 21 lut 2019, 17:50
autor: Thalgonis
Tak myślałem, tylko się upewniam. Dzięki :mrgreen:

Re: Popsute malowanie :(

: czw 11 lip 2019, 12:22
autor: Thalgonis
Panowie, co to kurna jest? Skąd to to się bierze? To, co w kółeczkach czerwonych...

Obrazek

Modelik wczoraj popryskany, odstał swoje coby wysechł. Dzisiaj kolejna warstwa i takie g... mi wychodzi :| Tłuszcz? Ale skąd un skoro po wczorajszym pryskaniu nie wyszło? :?:
Grubiej w tych miejscach już nie chcę pryskać, zresztą, pamiętając moje poprzednie chopki z malowaniem sztukasa, ch... by to dało...

Re: Popsute malowanie :(

: czw 11 lip 2019, 16:19
autor: fragles
Mi takie plamy wychodziły spod malowania, jak miałem na plastiku jakieś znaczki porobione pisakiem do płyt CD. Malowałem Hatakom orange, i ona rozpuszczała tego pisaka, i wyłaziło to dopiero widocznie po przeschnięciu farbki. Ale się nie przejmowałem, tylko napierniczyłem coś ze cztery warstwy farby. A później wypieprzyłem tę część i zrobiłem od nowa, ale to nie z powodu plamek. :lol:

Re: Popsute malowanie :(

: czw 11 lip 2019, 18:56
autor: potez
nieumyty plastik z chińskiej tłoczni są najgorsze .
Pomaga tryśnięcie farpk tamiyi - przewaznie jest w stanie schować pod soba taki syf
jak nie to zmywasz do zera i zaczynasz od nowa...