Rozcieńczanie farb akrylowych
: pn 22 mar 2021, 22:49
Witam,
mam kłopot z doborem chemii by sensownie rozcieńczyć akryle Tamki co skutkuje problemami podczas malowania semi-transparetnymi warstwami.
Przetestowałem 3 różne środki mieszając je zamiennie z XF15, rozcieńczenie 1:5 na korzyść finera:
1. Mr. Levelling Thinner - farba w zasadzie się w ogóle nie miesza z medium, po 15 minutach pigment radośnie osiada na dnie pojemnika. Ma to niestety przełożenie na malowanie aerografem. Maluje się płynnie do momentu w którym niespodziewanie zaczyna 'lać'. Zachowuje się tak jakby już w zbiorniku dochodziło do odseparowania thinnera od pigmentu (ale tu być może dokładam swoje bo leję za dużo mikstury więc pigment zdąży osiąść(?))
2. IPA - j.w. z tą różnicą, że farba schnie znacznie szybciej. Bywa, że z czasem zrobi się glut na iglicy. Zrezygnowałem z eksperymentowania tym medium.
3. dedykowany X20A - miesza się elegancko, ale po pewnym czasie zasycha na iglicy ale to akurat do opanowania
Problem polega na tym, iż w przypadku mieszania z MLT XF-15 mieszanka była jak trzeba czyli należycie kryła oraz kolor był odpowiednio nasycony, ale po pewnym czasie zaczyna 'siać i pluć'. W przypadku X20A zasadniczo cały czas jest ok, ale farba również zasycha i ma beznadziejny kolor (albo będąc bardziej precyzyjnym - nasycenie, jest beznadziejnie blada, zupełnie nie przypomina XF15). Zasadniczo gdyby połączyć kolor z MLT i brak problemów z X20A to byłaby bajka.
Możecie mnie nakierować gdzie popełniam błąd? Czy jest to wina stosowanej chemii, za słabo/za krótko mieszam, czy może to wina ilości porcji farby, którą leje do zbiornika aero? Proporcje? Serio panowie, jestem w kropce.
Nie wiem czy to istotne, ale próby podjęte na Infinity 0,15 oraz Ultrze 0,2.
Pozdrawiam, Michał
mam kłopot z doborem chemii by sensownie rozcieńczyć akryle Tamki co skutkuje problemami podczas malowania semi-transparetnymi warstwami.
Przetestowałem 3 różne środki mieszając je zamiennie z XF15, rozcieńczenie 1:5 na korzyść finera:
1. Mr. Levelling Thinner - farba w zasadzie się w ogóle nie miesza z medium, po 15 minutach pigment radośnie osiada na dnie pojemnika. Ma to niestety przełożenie na malowanie aerografem. Maluje się płynnie do momentu w którym niespodziewanie zaczyna 'lać'. Zachowuje się tak jakby już w zbiorniku dochodziło do odseparowania thinnera od pigmentu (ale tu być może dokładam swoje bo leję za dużo mikstury więc pigment zdąży osiąść(?))
2. IPA - j.w. z tą różnicą, że farba schnie znacznie szybciej. Bywa, że z czasem zrobi się glut na iglicy. Zrezygnowałem z eksperymentowania tym medium.
3. dedykowany X20A - miesza się elegancko, ale po pewnym czasie zasycha na iglicy ale to akurat do opanowania
Problem polega na tym, iż w przypadku mieszania z MLT XF-15 mieszanka była jak trzeba czyli należycie kryła oraz kolor był odpowiednio nasycony, ale po pewnym czasie zaczyna 'siać i pluć'. W przypadku X20A zasadniczo cały czas jest ok, ale farba również zasycha i ma beznadziejny kolor (albo będąc bardziej precyzyjnym - nasycenie, jest beznadziejnie blada, zupełnie nie przypomina XF15). Zasadniczo gdyby połączyć kolor z MLT i brak problemów z X20A to byłaby bajka.
Możecie mnie nakierować gdzie popełniam błąd? Czy jest to wina stosowanej chemii, za słabo/za krótko mieszam, czy może to wina ilości porcji farby, którą leje do zbiornika aero? Proporcje? Serio panowie, jestem w kropce.
Nie wiem czy to istotne, ale próby podjęte na Infinity 0,15 oraz Ultrze 0,2.
Pozdrawiam, Michał