Wg zasad geometrii "rzutu środkowego" (czyli perspektywy) proste równoległe teoretycznie spotykają się w nieskończoności, czyli nigdzie. Teoretycznie horyzont jest w nieskończoności, dlatego w perspektywie proste równoległe spotykają się (mają punkt zbiegu) na horyzoncie. Na tych zdjęciach natomiast wygląda tak, jakby horyzont był 50 m przed rzutnią, a nie w nieskończoności. Takie zafałszowania daje użycie z bliska obiektywów fotograficznych o ogniskowej różnej od ok. 50 mm.
To tyle mniej więcej teorii.
Na zdjęciach od tyłu mocno widoczny jest efekt "zbiegania się" osi silników ku przodowi, czyli daje wrażenie jakby były nierównoległe. Natomiast na zdjęciach od przodu dokładnie odwrotnie - silniki wyraźnie zbiegają się ku tyłowi. Dawno nie widziałem tak mocno występującego tego efektu, stąd pytanie o sprzęt (konkretnie: obiektyw), którym fotografowałeś.
Zoomem kitowym, maksymalnie otwartym zrobił jak znam życie.
Haczu, latadlo fajne, tylko strasznie czysty, bjufajtery się nie smoliły nic? Wydech tuz przed krawędzią natarcia i nic?