postanowiłem poeksperymentować z większą skalą i zabrałem jeden z dwóch posiadanych w magazynku modeli 1:32; kupiłem kiedyś ten samolocik ponieważ jak na mój gust ma jedną z najładniejszych brył z myśliwców IIWŚ. Troszkę obawiam się o malowanie na biało ale jak znam życie pewnie będziecie mnie wspierać

pierwsze wrażenie to to że plastik tego producenta jest dość kruchy i na początek złamałem poprzeczkę konstrukcji fotela i musiałem ją dorabiać z profilu
ponieważ model jest dość prosty poszło szybko














krótkie podsumowanie - skala 1:32 skleja się rewelacyjnie; sam model nie jest idealnie spasowany trzeba się trochę pomęczyć; dużo przyjemniej wydobywa się z detali szczegóły - np tablica zegarów













