Jak czuję się sfrustrowany że mi czołgi nie wychodzą tak jak chcę żeby wychodziły, sklejam razem kolorowe kawałki papieru. Frustracja łagodnieje, a ja przez parę wieczorów mam frajdę z nowej zabawki która wędruje na półkę, w otoczenie reszty papiórowych zabawek.
Najnowszy jest faszystowski tankowiec. Skala 1/400.






