garść dolarów:

żeby było pro nakradłem łyżeczek z niedalekiego kebaba. pomalowałem je po połowie srebrem gunzowym i czarną tamiyą. po jakichśtam próbach na boku uznałem, żena gołym srebrze chuja zdziałam, wiec całość zabezpieczyłem satynowym TopCoatem z gunze

i to jest pierwsza rzecz. na błyszczącej powierzchni nie da się ładie rozprowadzic tych past, a c gorsza podczas polerowania scierają się w znacząym stopniu

producent sugeruje rózne mozliwosci aplikacji- wcieranie palcem, nakłądanie palcem czy kawałkiem szmatki. przygotowałem zatem palec, pędzelek z miękkim syntetycznym włosiem i bawełniane płatki higieniczne. pomijając minimalne róznice w zachowaniu poszczególnych past generalnie prblem zawsze był ten sam. zarówno pędzel jak i palec pozostawiały smugi. najbardziej gładko aplikacja wychodziła płatkami higienicznymi, ale tu poawiał sie inny kłopot, łatwo było zetrzec pastę jescze na etapie aplikacji.. którejś 'złotej' to wogóle nie dało się w ten sposób nałożyć.
Aplikacja jest tu niestety bardzo istotna. tę pastę nalezy bowiem potratować jak farbę. powierzchnia po polerce bedzie wyglądała tylko tak dobrze, jak starannie pasta zostanie naniesiona.
przejdźmy do rzeczy. pakiet zdjec przed polerką i po polerce
















polerowałem płatkami higienicznymi i papierowym ręcznikiem. jak widać smugi które powstają podczas aplikacji pasty wyłażą w dwójnasób po polerowaniu.
W wiekzosci przypadków kolor podkłądu nie ma wpływu na ostateczny wygląd. Najwieksze róznice pojawiają się przy metalach kolorowych.
Tak, niektóre białe metale ni różnią się w jakiś istotny sposób. pomiędzy stalą, srebrem czy aluminium róznice są miejscami niedostrzegalne. Złoto i mosiądz po polerce też nie różnią się na dobrą sprawę wcale.

samolocik z ICM, wiec ma cokolwiek chropowatą powierzchnie. był delikatnie pomalowany jakimś srebrem. pasty nakłądałem pędzlem
i tak, od lewej: koncówka aluminium, brass, copper, gold, a na drugim skrzydle aluminium, steel, silver.
metale kolorowe poprzecierały się az do podkłądu. białę metale zdają się byc bardziej solidne, ale polerka zarzyna jakiekolwiek róznice w odcieniach
z wideorecenzji owiedziałem się, ze pędzel elegancko mozna umyś w white spirycie. potraktowałem go więc jako medium do przerobienia pasty na farbe i jebnięcia nią z aerografu (w ramach poszukiwań mod na 'gładką' aplikację). nocóż.. mieszanie w zbiorniczku okazało się finalnie aremne, bo ciezko było rozbic paste w 100% i aerograf zaczął się zapychać. niemniej jednak połozyłem aluminium na kadłub


no i niby fajnie, ale ednak drobiny bardziej gestej pasty są widoczne. zasadniczo jednak powierzchnia wyglada jak folia aluminiowa kuchenna, od tej 'matowej' strony ale przepolerowana lekko.
wziąłęm się na sposób i postanowiłem rozmiazac pastę w jakimś małym zbiorniczku i dopiero wtedy wlac miksturę do aero. wumiaszałęm srebro. i o ile aerograf przestał sie zapychac, to jednak wciąz pluło drobinami gesciejszej substancji. ale chuj, moze dało by sie rozmieszac dokłądniej. gorzej, ze podczas malowania w koło robi się srebrna zamieć. prócz 'farby' lecącej na moel na wszystkie strony zaczynają latac drobiny pigmentu.
a efekt bez szału..

..z grubsza jak przetarta papierem ta błyszcząca strona kuchennej folii aluminiowej
trwałość.. no jakos wybitnie nie sciera się. w sensie taim, ze nie brudzi i nie znika z powierzchni. no, moze minimalnie. coś jak stare srebro c8. mniej odporne jest na drapanie. skrobniecie paznokciem zdejmuje pastę do gołego..
to narazie tyle, co wiem.

