Na dobrą sprawę temat kibelwagena w 1/35 od 1997 roku mozna by uznać za zamkniety. ale nie.. niezbadane są meandry rozumiowania chinczyków, którzy postanowili uruchomić nową markę - HERO hobby kits- i puścic w 2016 kolejną miniaturę kubelwagena.

niebrzydkie i nieprzesadnie solidne pudełko zawiera worek z wypraskami i papierzaną instrukcję

ta ostatnia niby czytelna, ale ma w sobioe sznyt chinckich nołnejmów z konca ubiegłego wieku

schematy malowania wydrukowane w kolorze na pudełku. wiarygodne jak arabski nastepca tronu skłądajacy mailownie ofertę podzielenia sie swoim majątkiem w zamian za drobne wadium

no ale przejdzmy do rzeczy. wypraski w liczbie sztuk czterech odlane z bladobeżowego polistyrenu. JUż na pierwszy rzut oka widać, sciganie się z tamką czy DML na ilośc detali nie było zamiarem producenta niniejszej miniatury




jak wszyscy wiemy, makro jest wrogiem modelarstwa

..jest wrogiem zawiasów

..jest też wrogiem frezarek

..a uchwyty na karabiny w rzeczywistości wyglądają duzo lepiej

..a szpachlówka jest po to, żeby szpachlować

koła też nie problem od kiedy na rynku pojawił się PRODUKT migeneza do robienia grubego błota

rozumiem cięcie kosztów, ale gdyby nie ten drobiazg, to niniejszy model mógł by się śmiało rozgościc na półkach w sklepach papierniczych i z zabawkami. Ale zrobić szybe z kliszy?

następny hit to kalkomania. WH, WL, hu kerz

i to by było na tyle. tutaj nasuwa sie jednak pytanie. po co pojawił się ten model? gdyby nie dośc kłopotliwa do czystego wklejenia klisza szyby mozna by go zaklasyfikowac w kategorii zabawki do nauki modelarstwa. coś jak te hobbybosowe samoloty izi asembli. tylko tutaj musieli by zawojować ceną. tamiyowski kibel chodzi za mniej wiecej 5 dych. niespełna 40 pln kosztuje italeri. nie mają duzego pola do popisu.
Ocena po wstępnej inspekcji:
KFS: 5/10
Gucio: 5/10
------------------------
szczeciem w nieszczesciu jest to, ze mam gargantuiczny zestaw blach do tamkowego kibla. ze skrajnosci w skrajnośc, bo projektantom z E.T. mozna wiele zarzucić, ale nie powsciągliwośc w naruchaniu detali


konkluzja jest taka, że ja to sie chyba nie naucze, ze najpierw trzeba robic gruntowny risercz a dopiero potem wciskać temat do gazety..
