Bo to jest Pies Baskerville'ów.
Noooo i teraz dopiero zauważyłem, że Ojciec zadbał o minimum realiów, odtwarzając na wieży jeden z poprawnych nr odlewu.
Występowały w 4-5 różnych konfiguracjach (672 był jednym z nich), w zależności od tego, gdzie akurat kręcone były zdjęcia do filmu.
Żeby czołgu nie wozić ze sobą po całej Polsce, wypożyczany był do zdjęć z najbliższych lokalnych jednostek.
Brawo Ojciec
